5 lipienia lidar «Voplaŭ Vidaplasava» Aleh Skrypka adkryvaje fiestyval «Krajina Mrij», srodki na jaki płanuje sabrać šlacham narodnaha finansavańnia.

U apošni čas jaho časta krytykujuć za toje, što padčas Majdanu jon nie vyjaŭlaŭ hramadzianskaj pazicyi i nie davaŭ kancertaŭ u padtrymku aktyvistaŭ pratestu. Ciapier ža Aleh Skrypka płanuje zładzić na fiestyvali halereju fatahrafij z Majdanu i vystavu artefaktaŭ revalucyi.

Prapanujem hutarku z muzykam, raźmieščanuju na partale «Ukrainskaja Praŭda»: pra movu, kulturu, zbroju,banderaŭcaŭ i pra toje, jak pajadnać uschodniuju i zachodniuju Ukrainu.

– Ja tolki što viarnułasia z Adesy…

– Jak tam? Ja vielmi pieražyvaju za Adesu. My, kijaŭlanie, pa-pieršaje, zasłužyli našu historyju, a pa-druhoje, my navat pryzvyčailisia ŭžo da vajennych dziejańniaŭ. Ale nikoli b nie moh padumać, što ŭ Adesie takoje zdarycca.

Adesitam, napeŭna, i da hałavy pryjści nie mahło, što tam takoje adbudziecca. Nastolki mirny horad, nastolki ludzi pa-dobramu ŭmiejuć abychodzić vostryja vuhły … Vielmi lublu i pavažaju adesitaŭ. A pahatoŭ – ciapier.

– A čamu vy skazali, što kijaŭlanie heta zasłužyli?

– Kijeŭ zasłužyŭ, bo dla svajoj svabody ničoha nie rabiŭ da hetaha času. Aktyŭnaść uźniałasia adno ŭ 2004 hodzie i ciapier, praź dziesiać hadoŭ. Vynik ciapierašniaha Majdanu pakazvaje, što adkaznaść ź siabie zdymać nielha. Kali iznoŭ my spadziajemsia, što pryjdzie niejki dobry «papik» i «pavyrašaje» našyja prablemy, to hetaha nie budzie.

– A jakim vy bačycie vyjście ź situacyi? Što mohuć zrabić kijaŭlanie?

– Ciapier treba być hatovymi ŭziać u ruki zbroju.

– A vy hatovyja?

– Ja hatovy.

– U Nachvardyju budziecie zapisvacca?

– Nie, nie nastolki. Ja 20 hadoŭ znachodžusia na frantach ŭkrainskaj kultury, što ŭ mirny čas vielmi važna. Pakolki raniej hramadstva hetym efiektyŭna nie zajmałasia, to zaraz my vymušanyja stralać.

Hetaha možna było b paźbiehnuć. Kali b my ŭsie razam byli ukraincami, viedali movu, ułasnuju historyju, słuchali dobruju muzyku, chadzili na ŭkrainskija kancerty, čytali ŭkrainskija knihi – niemahčyma było b stvaryć piatuju kałonu i abapiracca na rasiejskamoŭnych ludziej, kab źniščać krainu i zabivać patryjotaŭ na vulicach.

Treba było stać kulturnymi ludźmi, što viedajuć svaju ŭłasnuju movu i nie prykryvać ułasnuju lanotu i niepiśmiennaść chanžaskaj talerantnaściu da movaŭ. Pa sabie viedaju, mova vučycca dva miesiacy.

Była b Ukraina ŭkrainskaj, jak Francyja – francuzskaj abo jak Čechija – češskaj, – hetych prablemaŭ nie było b.

– Heta značyć, vy padtrymlivajecie skasavańnie moŭnaha zakona?

– Dźvie movy – heta chanžastva. Heta słabaść – prykryvać svaju niepiśmiennaść, lanotu i niepavahu da historyi i kultury niejkaj psieŭdademakratyjaj. U vyniku stvarajecca piataja kałona, i heta vielmi dobry arhumient zavajoŭvać terytoryi i zabivać ludziej na vulicy.

– Skažycie, vy byli ŭ apošnija miesiac-dva na ŭschodzie Ukrainy?

– Tak, ja byŭ u Daniecku, Charkavie i ŭ Adesie.

– Što heta było? Sustrečy ź ludźmi ci prosta kancerty?

– Heta byli roznyja rečy, tvorčyja. U Charkavie ja hraŭ hieroik-dyska, śpiavaŭ z «Lapisami» i byŭ na Majdanie, u Daniecku pradstaŭlaŭ svaju kalekcyju adzieńnia, hraŭ etna-dyska i prosta dačyniaŭsia ź ludźmi, u Adesie – z džazavym kancertam. Niadaŭna ja byŭ i ŭ Minsku, i ŭ Maskvie.

Adbyvajecca vielmi cikavaja historyja. Tyja ludzi, ź jakimi ja dačyniajusia i jakija prychodziać na maje vystupy – usio ž taki vybaračnyja, heta nie poŭny zrez hramadstva. Heta ludzi, jakija cikaviacca ŭkrainskaj kulturaj i lubiać jaje.

Što ŭ Maskvie, što ŭ Minsku, što ŭ Adesie – nivodzin kancert nie prachodzić biez himna Ukrainy, pryčym nie z našaj padačy. Ludzi litaralna nie adpuskajuć sa sceny biez himna. Heta nie tolki ŭkraincy, ale i biełarusy, i rasiejcy. Mianie heta nie tolki natchniaje i raduje, ale i mocna ździŭlaje. Źmieny ciapier iduć dziŭnyja i cudoŭnyja.

– Pra što vy razmaŭlali, naprykład, ź ludźmi ŭ Daniecku? Jakija vysnovy zrabili?

– Uvohule, uschod Ukrainy – heta aŭdytoryja, jakaja z 2004 hoda praktyčna zakrytaja dla mianie, dla «VV». A Krym zaŭsiody byŭ zakryty, niemahčyma było tudy prabicca.

Daŭno było zrazumieła, što hetyja rehijony adpaduć abo stanuć prablemnymi kropkami. Kali ty śpiavaješ na ŭkrainskaj movie i tamu tam ty izhoj, značycca, heta realna prablema.Čamuści ŭ Maskvu, Picier ci Krasnajarsk pajechać z kancertam možna, a Charkaŭ, Danieck i navat Zaparožža z Dnieprapiatroŭskam vyklikajuć ciažkaści.

– Čamu? Vas tam nie lubiać, ci što?

– Što značyć «nie lubiać»? Nie, prosta jość schiema, pa jakoj składana arhanizavać kancert. Navat tyja «hieorhijeŭskija babuli», jakija lamantujuć zaraz na vulicach – nie toje kab nie lubiać ukraincaŭ; jany prosta achviary efiektyŭnaj «pramyŭki mazhoŭ». Suprać hetaj schiemy ŭkraincy nie abaronienyja. Jany nie vysoŭvajuć kontrtezu. Ja vysoŭvaju, ale maich namahańniaŭ niedastatkova. Niedastatkova namahańniaŭ maich i tych artystaŭ, niešmatlikich aktyŭnych hramadzian, jakija hetym zajmajucca.

Hramadstva pasiŭnaje – voś čamu ja kažu pra Kijeŭ, jaki nie rabiŭ raniej ničoha dla svajoj voli. Pra «dziaržavu» my ŭžo daŭno zabylisia, i ja spadziajusia, što chutka my pra jaje naahuł zabudziem. Jak jana ŭ nas nikoli nie pracavała, tak i nie budzie pracavać, my budziem funkcyjanavać bieź jaje. Treba jaje adkinuć, kab jana nie pieraškadžała.

– Mnie zdajecca, padziei na Majdanie, naadvarot, pakazali, što hramadstva, asabliva ŭ Kijevie i na Zachadzie, vielmi aktyŭnaje.

– Hramadstva aktyŭnaje, kali treba zmahacca z čymści. Kali treba pajści nadavać pinkoŭ pad zad niejkamu dziadźku, kab jaho prahnać. Heta my možam. A kali štodnia treba adstojvać svajo, heta našmat składaniejšaje i važniejšaje.

Kab nie bić mordy na vulicach raz na dziesiać hadoŭ, treba kožny dzień, kožnuju chvilinu być napahatovie. Hraje čužynskaja muzyka – vyklučyŭ. Pieradajuć pa televizary niešta čužynskaje – vyklučyŭ i napisaŭ zajavu, kab srodak masavaj infarmacyi pazbavili licenzii. Kali ty adkazvaješ za biłbord, ty haspadar płoščaŭ, dyk zrabi tak, kab varožyja mordy nie źjavilisia ŭ nas na vulicach, kab nie treba było b biłbord ź imi mazać zialonkaj. Heta adkaznaść kožnaha čałavieka.

– Mnohija pierajmajucca pytańniem, čamu vy publična nie vykazvali za ŭvieś hety pieryjad svaju pazicyju.

– Jak nie vykazvaŭ? – vielmi navat vykazvaŭ! Prosta maja pazicyja nie papularnaja siońnia.

Papularna havaryć: usie padonki i złodziei, usich dałoŭ. Urad pavinien pryniać papraŭki, vypraŭki i kanstytucyi. Mnohija hetuju pazicyju vykazvajuć, i niešta my ŭvieś čas viartajemsia da adnaho i taho ž.

Niekalki razoŭ na Majdanie ja ahučvaŭ: ahresija – heta vielmi niebiaśpiečna. Nie majcie zła ŭ sercy, tamu što suprać nas usio heta pavierniecca. Treba zmahacca «za», a nie «suprać». Heta nie papularnyja rečy, jany hučać niezrazumieła dla ludziej.

Treba, kab kožny zrazumieŭ: kali tabie chtości nie padabajecca, treba pieraadoleć svaju nianaviść i nieluboŭ – praz ŭśviedamleńnie, čamu heta tabie nie padabajecca.

Nie padabajecca, bo tabie chaciełasia b, kab było pa-inšamu? Dyk zajmajsia niepasredna tym, što patrebna vyrašyć, a nie sprabuj zmahacca suprać ludziej, ź jakimi ty nie zhodny.

Treba być kanstruktyŭnym, a nie destruktyŭnym. Naprykład, u apošnich maich intervju ja sprabuju danieści svaju dumku, a žurnalisty pytajucca, što vy dumajecie datyčna Valeryi i inšych «padpisantaŭ». Sprabujuć vyciahnuć što-kolviek vostrańkaje. Davajcie pakiniem hetych ludziej sam-nasam sa svaim sumleńniem.

My ciapier u stanie vajny. Davajcie pierastaniem razahravać i biez taho raspalenuju abstanoŭku, zajmacca kanstruktyvam i davać ludziam nadzieju.

– Paprostu vy – adzin z takich znakaŭ ŭsiaho ŭkrainskaha, jak i vaš kaleha Vakarčuk. Jon ža zaŭsiodna sustrakajecca sa studentami, jeździć pa rehijonach. Ad jaho zychodzić pastajannaja aktyŭnaść. Na Majdanie jon vystupaŭ, a vy nie vystupali. Vas uvieś čas paraŭnoŭvajuć.

– Kožny musić zajmacca svajoj pracaj. Ja nie lektar i nie palityk, i nie zajmajusia pieradvybarčaj kampanijaj.

Kali ščyra, ja taksama razhubleny i ahałomšany, jak mnohija z nas. Mnie składana heta chavać. Vielmi dziŭnaja historyja.

Padziei, jakija zaraz adbyvajucca na Majdanie, ahučanyja ŭ našym albomie «Fajno» užo 12 hadoŭ tamu, pačytajcie tekst pieśni «Śvit». Niadaŭna vyjšaŭ naš novy albom «Cudoŭny śviet» u styli «pis-end-łaŭ».

Ja nie zaklikaju kahości zabivać, ja zaklikaju da ŭnutranaj svabody. Treba naradzić u sabie ŭkrainca. Ale kali evalucyjnym šlacham heta nie adbyvajecca, to heta adbyvajecca ciapier šlacham revalucyjnym.

Mnie nie padabajecca, kali mianie paraŭnoŭvajuć sa Słavam abo ź inšymi ludźmi. Kožny čałaviek – heta indyvidualnaść, tym bolš artyst. U kožnaha svoj šlach. Kali chtości nie razumieje majho vybaru, heta sumna. Ja siłkom ničoha nie rablu. Prychodźcie na «Krajinu Mrij», prychodźcie na maje džazavyja kancerty.

A kali ludzi iduć na barykady, a potym naviedvajucca ŭ karaokie i śpiavajuć «A biełyj lebied́ na prudu…», značyć, nam jašče šmat čaho treba źmianić u sabie.

Kali my nie budziem śpiavać u karaokie «Riumku vodki», «Biełyj lebied́» i ŭsie astatnija šedeŭry, nam nie patrebnyja buduć Majdany. Voś moj mesedž.

– Što da fiestyvalu «Krajina Mrij», to jakim jon budzie sioleta? Nakolki budzie adroźnivacca ad taho, što było raniej?

–»Krajina Mrij» sioleta budzie madelavać, ja spadziajusia, hramadstva budučyni, jakuju my ciapieraka budujem.

– Jakim čynam?

– Heta hramadstva, jakoje nie maje žorstkaj centralnaj ułady. U nas budzie centralny kiroŭny orhan – arhkamitet, i ŭsie, chto žadaje ŭziać udzieł, padajuć zajaŭku i mohuć stvaryć svaju kulturnuju prastoru, scenu, sieminar, škołu, treninhi i hetak dalej. Možna navat stać suzasnavalnikam fiestyvalu.

– Vy majecie na ŭvazie kraŭdfandynh?

– Tak. Možna kupić «akcyi» fiestyvalu. Kali ty nabyvaješ «akcyju», to stanovišsia aktyŭnym udzielnikam, inviestaram fiestyvalu. Možna takim čynam ŭździejničać na vybar artystaŭ i sceny.

Aproč taho, my pierachodzim na novaje miesca, za horad – u park «Fieafanija», tamu što nam patrebna vialikaja terytoryja. Jašče z novaha – stvarajecca scena kabare, jakoj dahetul jašče nie było. Budzie i aŭtentyčnaja placoŭka z falkłoram. Budzie prastora, pryśviečanaja, biezumoŭna, śviežym padziejam: albo vystava fotazdymkaŭ, albo karcinnaja halereja, vystava artefaktaŭ Majdanu.

Vielmi chaču supracoŭničać ź ministerstvam kultury, ale pakul što tradycyjna nie atrymlivajecca. Ja b chacieŭ, kab jany dapamahli mnie heta zrabić.

– Vy ličycie darečnym pravodzić fiestyval u krainie, jakaja faktyčna znachodzicca ŭ stanie vajny?

– Ja liču, što kulturnaje i duchoŭnaje žyćcio zaŭsiody darečnaje. Heta bazis, ź jakoha idzie ŭsio. Jakaść piesień, jakija my zaraz słuchajem, potym adbivajecca na jakaści daroh, pa jakich my jeździm. Možna prasačyć łancužok. My prosta hetaha pakul darešty nie ŭśviedamlajem.

Nam treba stvarać supolnaść budučyni. My pražyviem vajnu, i my jaje vyjhrajem, i vyjdziem ačyščanyja, abnoŭlenyja.

Prablema Majdanu vielmi prostaja. Usie ludzi viedali, čaho jany nie chacieli. I toje, čaho jany nie chacieli, jany skinuli. A paśla Majdanu – vakuum, i navat horš, čym było. Čamu? Tamu što ludzi vyjšli na Majdan, nie majučy dakładnaj karciny, čaho jany chočuć.

Ja dačyniaŭsia ź ludźmi, jakija stajali na Majdanie. Prapanoŭvaŭ: davajcie stvorym prajekt «Mary Majdanu» pra toje, dla čaho my tut staim. My prahnali Janukoviča – ale što dalej? Ciapier u nas duchoŭny, emacyjny vakuum. Hłybokaja jama. Usia ahresija, jakaja była na Majdanie, abrynułasia na nas.

Słohan «Bandu heć!» Boh usprymaje adnaznačna, jon nie razumieje padtekstaŭ.

Jon ujaŭlaje: aha, voś staić banda, i jaje heć. Na ludziej, jakija stajać na Majdanie, abrynuŭsia ŭvieś hety małoch pucinski. Hetaha złoha ducha my vyklikali ŭsimi hetymi słohanami na Majdanie. Tak i jość!

Ja artyst, zajmajusia tonkimi enierhijami i viedaju, što heta tak pracuje, i chaču, kab ludzi heta zrazumieli ŭ rešcie rešt.

Kali my śpiavajem «Pucin … ła - ła- ła», heta śmiešna, ale niekanstruktyŭna. Humar ratuje, ale treba zaŭsiody rabić kanstruktyŭnyja rečy. Usio, što destruktyŭna hučyć, pryvodzić da destrukcyi realnaj.

– Za apošni čas vašyja adnosiny z rasiejskimi kalehami i siabrami niejak źmianilisia? Vam asabista prad'jaŭlajuć pretenzii, jakija hučać u adras Majdanu?

– Ščyra kažučy, ja mała dačyniajusia z rasiejcami. Maju znosiny, tolki kali vystupaju na kancertach.

Za trysta piaćdziesiat hadoŭ dyjałoh z rasiejcami nie źmianiŭsia. Dyjałoh vielmi prosty. Z boku rasiejcaŭ idzie mesedž: my braty, my lubim adno adnaho. Z našaha boku – maŭčańnie, tamu što my trochi pa-inšamu dumajem, vielmi ŭžo dziŭnaje našaje braterstva.

Rasiejcy: jakija hady hetyja palityki, jany nas padzialili. My maŭčym, tamu što my sami zachacieli adździaleńnia.

Rasiejcy: dyk kali ž my budziem abjadnoŭvacca? Adkaz z majho boku: choć zaŭtra. My adkrytyja, my choć z usim śvietam hatovyja abjadnacca, ale dzie budziem stalicu rabić? Davajcie – ni vašym, ni našym. U Minsku, naprykład? Ci ŭ Vilni? Jany: jak heta? Čamu nie ŭ Maskvie? Ja: a, ciapier zrazumieła, chto budzie babło dzialić? Vy spačatku naš haz pradali ŭsioj Jeŭropie jašče ŭ časy Savieckaha sajuza, a zaraz našyja śpiecyjalisty praz našuju trubu pampujuć haz i pradajuć jaho ŭ Jeŭropu, a vy karystajeciesia ŭsimi vyhodami. My ž zastajemsia ŭ pazicyi niezrazumiełych chachłoŭ, jakija kraduć ŭ vas haz. Nie pa-pacansku niejak heta.

Na hetym dyjałoh skančajecca, biez kanfliktaŭ. Jany nas nie razumiejuć, a my razumiejem, što jany nas nie razumiejuć, i anijak hetamu nie možam dać rady.

Dyjałoh moža ažyćciaŭlacca tolki movaj piesień, movaj kultury. Treba brać bieskanfliktnyja prastory i ŭ ich dziejničać. Jak tolki pačynajecca manipulavańnie i nas pieravodziać u prastoru, dzie hulnia idzie nie ŭ našyja varoty, treba sychodzić z takoj hulni.

Dva hady tamu była pakazalnaja historyja na pieradačy «Rynh» na adnym z rasiejskich kanałaŭ, dzie my byli ź viadomym «padpisantam» Maršałam. Ja tak razumieju, jon – daŭni i amal lehalny supracoŭnik Kramla. Tolki niadaŭna ja zrazumieŭ, što hety «Rynh» byŭ spłanavany tak, kab znajści jakich-niebudź chachłoŭ, typu «VV», i zrabić ź ich chłopčykaŭ dla bićcia.

Zrazumieła, što pieramoh Maršał. Ale kanfliktu ŭ nas nie atrymałasia, tamu što z našaha boku byŭ mirny pasył. My kazali movaj pieśni, my z pavahaj padyšli da pieśni Maršała «Biełyj piepieł», jakuju praśpiavali pa-ŭkrainsku. A jon u aryhinale praśpiavaŭ «Viasnu». Nichto nie byŭ suprać. Ja jaje dobra pierakłaŭ, i pieśnia zahučała jašče lepš.

Ale što cikava: tolki ciapier uspomniŭ, što hołasam jašče adnaho «padpisanta» suprać Ukrainy Michaiła Bajarskaha było ahučana, što «Krym – naš». Heta značyć, jašče tady było zrazumieła, što Krym adciapajuć. Prynamsi ad mianie jaho adciapali ŭžo daŭno. Toje, što ja nie moh tudy pryjechać z kancertami, aznačaje, što jaho ad mianie adciapali. A ciapier zabrali ŭ usioj Ukrainy.

Nie mahli pryjechać čamu? Aŭdytoryja nie była hatovaja?

– Pryčym tut aŭdytoryja? Kancerty robić nie aŭdytoryja, a arhanizatary. Jość haspadary załaŭ, jakija atrymlivajuć dazvoł…

I što jany kažuć? Nie puskać «Vopli Vidaplasava»?

– Nie, my prosta chočam zrabić kancert, a jon – nie atrymlivajecca. A jak «nie atrymlivajecca», ja nie viedaju. Pa fakcie: u Zachodniuju Ukrainu možam pryjechać, a ŭva Uschodniuju – nie. U Rasieju možam, u Biełaruś, Kazachstan i inšyja krainy možam, a ŭ Krym – nie.

To bok, kulturna jon adciapany ŭžo daŭno. Kali niejkaja častka ŭ arhanizma nie ruchajecca, jana prosta admiraje i adpadaje.

– A ŭ Rasiei nie pahražajuć jašče admianić kancerty «VV», nie puskać vas vystupać?

– U nas pakul nie było zapłanavana aktyŭnaj dziejnaści. Dzieści paŭhoda tamu prajechali tam turam. Z sučasnaha niešta admianiłasia, niešta majecca. Ale jany bajacca, realna bajacca. Dumaju, schiema pracuje hetak ža, jak u Krymie i na ŭschodzie. Praŭda, tam nie było takoha žorstkaha ŭkazańnia – «nie puščać» ukraincaŭ. A ciapier jana źjaviłasia, ale nie viedaju, u bok peŭnych artystaŭ abo ŭsich zapar.

– Pajechali b ciapier vystupać?

– Viadoma!

– A ci źbirajeciesia?

– Nie. Pakul nie było prapanovaŭ. Ja źbirajusia ŭ Paryž jechać vystupać. Kancert napałovu palityčny, napałovu kulturny. Źbirajecca «VV» francuzskaha składu, ź jadrom ŭkrainskaj dyjaspary ŭ Francyi.

Budzie sustreča ź ludźmi, dyskusija, razmova pra toje, što zaraz robicca ŭva Ukrainie. I našy staryja siabry, kalektyŭ «Les VRP», ź jakim my jeździli pa Francyi i Ukrainie turami, sabralisia pieršy raz za 20 hadoŭ i pryśviačajuć kancert Ukrainie, tamu što vielmi pieražyvajuć. Jeŭrapiejcy, francuzy vielmi pieražyvajuć za nas.

I voś, tydzień da kancertu – pradadzienyja ŭsie kvitki. Vidać, što heta vielmi aktualna dla ich.

– U vas jość idei pra toje, jak pajadnać Ukrainu, zachad i ŭschod?

– Tak. Pazbavić licenzii ŭsie antyŭkrainskija kanały. Usie! Nie rezka, a spakvala.

– Heta ž nie demakratyčna.

– Demakratyčnym šlacham pazbavić! Ja nie dumaju, što choć u adnaho ŚMI jość u statucie albo ŭ licenzii punkt «Razvał Ukrainy». Usio, što źviazana z rasiejskamoŭnaj kulturaj, razvalvaje krainu. Heta ŭnutranaja takaja infarmacyja.

Treba zmahacca za ŭkrainskuju movu. U nas vielizarnaja prablema ŭkrainskaj kultury. Žachlivaja. Pakul nie budzie ŭ nas ŭkrainskaj kultury, nie budzie dziaržavy. Heta pytańnie dziaržaŭnaj biaśpieki.

– Na ŭschodzie hetaha i bajacca, što pačnuć nasadžvać ŭkrainskuju kulturu. Jany hetaha bajacca ščyra.

– Nie, jany źjaŭlajucca achviarami. ŚMI treba pryraŭniać da mocnadziejnych psichatropnych narkotykaŭ, kab ludzi nieśli takuju ž adkaznaść za apracoŭku mazhoŭ, jak i za prodaž narkotykaŭ. Ja zhuščaju farby, ale pa sutnaści hetak jość.

Kali ludzi, nahladzieŭšysia televizara – «hieorhijeŭskich babuli», piensijaniery i vyludki – iduć na vulicy i zabivajuć ludziej, to heta złačynstva. Treba vyrašyć hetuju prablemu.

Šlach – stoadstotkavaja ŭkrainizacyja ŭsich ŚMI, uviadzieńnie pryvilei ŭkrainskaj movy, niemahčymaść atrymać pracu ŭ dziaržstrukturach biez vałodańnia dziaržaŭnaj movaj.

Kali vy možacie žyć va Ukrainie, nie viedajučy movy, heta značyć, što Ukrainy jak dziaržavy nie isnuje.

Nie viedajučy francuzskaj movy, vy b u Francyi navat baton nie kupili, nie toje kab pracu znajści. Navat vulicu b nie prybirali. Tamu Francyja – heta mocnaja dziaržava, i mnohija dziaržavy takija, akramia Ukrainy. Tamu Ukraina razvalvajecca.

– A kali kazać nie tolki pra movu, to jakimi jašče mietadami možna hetyja dźvie častki zraścić?

– My žyviem u novym infarmacyjnym hramadstvie, i zajmacca treba infarmacyjnaj palitykaj. Kali jana vyrašanaja, to vyrašana 90 adsotkaŭ prablemaŭ. Kali my joju nie zajmajemsia, my budziem tolki zamazvać dzirki na darohach, a darohi narmalnymi nikoli nie buduć.

Nieabchodna całkam źniać pakryćcio i pakłaści novaje, dobraje, jakasnaje, i za im sačyć. A za infarmacyjnaj palitykaj idzie i kulturnaja palityka, ekanomika i inšaje.

Treba pilna sačyć: kali ŚMI pracuje na razbureńnie dziaržaŭnaści, značyć, treba ź im ustupać u dyjałoh. ŚMI pavinna supracoŭničać ź dziaržavaj i pracavać na karyść krainy. Kali jano admaŭlajecca tak pracavać, jamu treba prapanavać čamadan-vakzał-Chanty-Mansijsk.

– Pryznajciesia naapošak, kali łaska. Vy banderaviec?

– Banderaŭcaŭ nie isnuje ŭ pryrodzie. Nie isnuje Dzieda Maroza, nie isnuje Babajaŭ, trolaŭ i da taho padobnaha.

Banderaŭcy zmahalisia za svabodu Ukrainy i praisnavali da 53-ha hoda, a potym byli źniščanyja čekistami.

A chutka, ja spadziajusia, ukraincy stanuć svabodnymi ludźmi dobraj voli i pabudujuć vydatnaje hramadstva. Čaho i ŭsim narodam žadaju.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?