U minskaj pirahovaj-kaviarni «Štole», toj, što la parku Horkaha, pracuje biełaruskamoŭny aficyjant.

Kali ja zajšła tudy soniečnym vosieńskim rankam, aficyjantaŭ akazałasia dvoje, abodvum mužčynam daloka za 30. Jaki ź ich toj, što mnie patrebny? A moža być, siońnia ŭvohule nie jahonaja źmiena. Ale ja trapiła! «Jaki piroh žadajecie? Harbatu čornuju, zialonuju, ziołkavuju?» — zapytaŭsia mužčyna i tak pryjemna ŭśmichnuŭsia. Ja vyrašyła nie hublać času i pahutaryć ź im, pakul klijentaŭ było niašmat.

Jaho zavuć Siarhiej Sačyŭka, jon vysoki, padciahnuty, ź jaskravymi vačyma i pryjemnaj uśmieškaj. Žanaty, darečy, maje dačku. Pačaŭ svaju pracu ŭ «Štole» z tych časoŭ, jak jany tolki pačali źjaŭlacca ŭ Minsku.

— A vy daŭno biełaruskamoŭny? — spytałasia ja.

— Dy nie, staž moj — adzin hod tolki.

— Adzin hod? Ale ŭražańnie takoje, što vy havorycie pa-biełarusku ŭsio žyćcio. Što ž vas padšturchnuła?

— Usiaho patrošku. Cikavaść da movy źjaviłasia daŭno. Kali pryjšoŭ z armii, adčuŭ strašnuju prahu da litaratury i pačaŭ čytać usio, što traplałasia ŭ ruki.

U 90-ja šorhaŭsia pa kniharniach i nabyvaŭ biełaruskija knihi. Nabyŭ navat słoŭnik, kab pierakładać dy čytać. Pierałomnym momantam stała kniha Mikoły Jermałoviča, paśla jakoj mnie stała nie soramna być biełarusam.

— A jak ludzi staviacca da vašaj biełaruskamoŭnaści?

— Vielmi pazityŭna. Ja ździviŭsia navat. Časta dziakujuć za movu.

— Mova źmianiła vas?

— Ja pačaŭ adčuvać siabie častkaj čahości vialikaha i vartaha.

Pracadaŭca padtrymlivaje Siarhieja. Doma siamja spačatku ździviłasia takomu rašeńniu: nie kožny dzień čałaviek pračynajecca, a ź jahonych vusnaŭ lijecca ŭžo inšaja mova. Ale ciapier jaho dačka-školnica rychtujecca zdavać CT pa-biełarusku.

— A ciažka było pierajści na movu? Ja sama pieršyja niekalki miesiacaŭ amal nie razmaŭlała ni z kim, tak składana było padabrać słovy.

— U mianie toje samaje było. Adčuvaŭ siabie tarmaznutym. Hałoŭnaje, čytać u hety čas šmat i mieć siły nie admovicca ad zadumy. I, napeŭna, usie składanaści zabyvaješ, kali bačyš, jak udziačna na ciabie hladziać ludzi i jak im hetaha nie chapaje.

Pakul hutaryli, la kas sabraŭsia natoŭp, Siarhiej byŭ vymušany iści na dapamohu. Pa ŭsioj kaviarni raznosiłasia pryhožaja biełaruskaja mova.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?