Pra chutkija spatkańni (speed dating) raniej ja čuła chiba što ŭ kino. Hieroi, straciŭšy nadzieju sustreć svaju druhuju pałovu, płaciać za ŭvachod u kaviarniu, dzie pa kanviejeru znajomiacca za piać chvilin ź dziasiatkami takich ža adzinokich.

Arhanizatary chutkich spatkańniaŭ pa-biełarusku staviać na mecie nie prosta źvieści dvuch čałaviek, ale i abjadnać ich na hlebie biełaruščyny. Ja vyrašyła pravieryć, ci atrymajecca ŭ mianie za piać chvilin začaravać choć adnaho chłopca. 

Praviły hulni 

«Art-siadziba» ładzić sustrečy dla biełaruskamoŭnych maładzionaŭ u andehraŭdnym bary «DK», što ŭ rajonie parka Čaluskincaŭ. Udzielniki zahadzia dasyłajuć arhanizataram ankiety, dzie koratka raspaviadajuć pra siabie. I paśla kaardynatary adbirajuć roŭnuju kolkaść dziaŭčat i chłapcoŭ, jakija prychodziać na spatkańni da pryznačanaha času.

Razmaŭlać da startavaha sihnała ŭdzielnikam zabaroniena. Pa praviłach jany taksama nie mohuć abmieńvacca kantaktami. Jość tolki piać chvilin, kab paznajomicca adzin z adnym pa kole. A paśla adznačyć u ankiecie nasuprać kožnaha proźvišča «kachańnie», «siabroŭstva» ci «supraca». I kali ŭ punkcie «kachańnie» dva sercy supaduć, arhanizatary paviedamiać pra heta ŭdzielnikam. 

«Viadoma, što paśla pieršaha spatkańnia niemahčyma kazać pra kachańnie. Ale hety punkt značyć, što čałaviek vam vielmi spadabaŭsia i vy nie suprać byli b praciahnuć ź im znajomstva», — tłumačyć Aleś Śnieh, adzin z kaardynataraŭ. 

Niekatoryja stratehi, darečy, na ŭsialaki vypadak adznačajuć «kachańnie» nasuprać kožnaha imia: raptam choć z adnoj dziaŭčynaj supaduć pačućci. 

Na pieršym speed dating supali dźvie pary, kažuć kaardynatary mierapryjemstva. U asnoŭnym na spatkańni prychodziać studenty i maładyja śpiecyjalisty. Chtości vałodaje biełaruskaj movaj daskanała, inšyja robiać tolki pieršyja kroki. 

Nie viedaješ, što skazać, abo saromieješsia niešta spytać? Arhanizatary padrychtavali karotki śpis pytańniaŭ i adkazaŭ, jakija možna vykarystoŭvać, jak šparhałku. 

Pa statystycy na 10 dziaŭčataŭ… 

U pryznačany čas zachodžu ŭ pamiaškańnie, dzie ledź prahladvajucca siłuety naviednikaŭ. Śviatło admysłova pryhłušanaje, hučyć biełaruskaja muzyka. Źleva na kanapach pa kole siadziać dziaŭčaty, sprava — za stolikami chłopcy. Maładyja ludzi saramliva hladziać to na hadzińnik, to ŭ mabilny telefon. 

Praz kolki chvilin stanovicca zrazumieła, što dziaŭčat pryjšło bolš. I adna z udzielnic adznačaje: «Nu, jak zaŭsiody. Chalera, kudy nie pryjdzieš, adnyja dzieŭki! Na etna-hurtok chadziła — cikava, viesieła, ale chłapcoŭ zusim niama! I tut toje samaje». 

Astatnija z razumieńniem kivajuć hałovami. Ale ŭ zalu zachodziać jašče niekalki chłopcaŭ, jakija spaźnilisia, i nas rassažvajuć za stałami. Dziaŭčaty siadziać na miescy, da ich pa kole praz kožnyja piać chvilin padychodzić novy chłapiec. 

Adznaču, što ja pryjšła na «spatkańnie» ŭ jakaści ekśpierymientu, pakolki daŭno zamužam. Da pačatku mierapryjemstva pieražyvała, što mianie moža niechta paznać. Biełaruskamoŭnaja tusoŭka — dastatkova vuzkaje koła, praz adnaho ŭsie znajomyja. Tamu jašče na starcie daviałosia prychavać šlubny piarścionak. 

Žurnalistka, ściuardesa i tancorka: try vobrazy adnaho čałavieka 

Pieršym da mianie padsažvajecca vysoki błandzin Illa. Jon vielmi pazityŭna nastrojeny. I bačna, što choć i chvalujecca, da spatkańnia rychtavaŭsia zahadzia — pytańni hučać adno za adnym: «Čym zajmaješsia? Što robiš u volny čas? Jakuju muzyku słuchaješ?» 

Illa vučycca va ŭniviersitecie na markietołaha, a ŭ volny čas hraje na hitary. Jamu padabajecca Volski, i čas ad času jon sam piša muzyku. 

Daviedaŭšysia, što ja ŭžo nie vučusia, a pracuju, aściarožna ŭdakładniaje, jak daŭno ja skončyła ŭniviersitet. Paśla pytaje, kolki hod ja vučyłasia. «Illa, mnie 25 hod, — vyrašaju adkazać prama. — U pytańniach pra ŭzrost niama ničoha zahannaha». 

Ale hučyć zvanok, i naša razmova raptoŭna skančvajecca. Ja adznačaju plusik u hrafie «siabroŭstva». 

Nastupny udzielnik — Aleks. «Raniej niejak było modna być Alesiem», — zaŭvažaju ja. «Cikavaja ideja, — adkazvaje jon. — Ale pa pašparcie ja nasamreč Alaksandr». 

Čym zajmajecca Aleks, ja tak i nie daviedałasia. Jon byŭ pierakanany, što heta infarmacyja mianie nadzvyčaj spužaje, tamu kožny raz, kali ja viartałasia da hetaha pytańnia, Alaksandr pieravodziŭ razmovu na inšuju temu: «Ty tak cikava apranutaja! Viedaješ, kali b u mianie była dziaŭčyna, ja b mienavita voś tak jaje i apranuŭ» abo «U ciabie na adnym palcy niekalki piarścionkaŭ! Vielmi pryhoža». 

Aproč taho, Aleks prapanavaŭ mnie »biaspłatny pijar», pakolki maderuje adnu z papularnych biełaruskamoŭnych hrup u sacsietkach. Ja abiacała padumać i pastaviła plusik u hrafie »supraca». 

Trecim udzielnikam, ź jakim ja paznajomiłasia, byŭ Pavieł. Jon adziny, chto adrazu praciahnuŭ mnie ruku pry vitańni. I ja paśpieła padhledzieć, što ŭsich papiarednich udzielnic jon paznačyŭ u hrafie »supraca». Na spatkańni chłapiec apynuŭsia vypadkova. Jon pracuje ŭ hetym samym bary. I kali stała zrazumieła, što chłopcaŭ nie chapaje, vyrašyŭsia taksama pryniać udzieł. 

«Ja hraju na bas-hitary. I maru ŭ budučyni pra svoj hurt. Jon abaviazkova budzie, ja źbiaru krutuju kamandu, jakaja budzie razumieć mianie z paŭsłova». Za čas hetaj hutarki ja nie skazała amal što ničoha. I było bačna, što Paŭłu heta spadabałasia. U ankietach my sinchronna adznačyli «supraca». 

Nastupny chłapiec, jaki padsieŭ da majho stolika, maje žaleznyja niervy. Niekalki hod Stas adpracavaŭ maderataram na papularnym sajcie. «Maja praca zalučałasia ŭ tym, kab błakavać parnuchu, jakuju vystaŭlajuć u kamientarach inšyja karystalniki». Ale zaraz chłopiec zajmajecca muzykaj, jon dy-džej. Pytańniaŭ da mianie ŭ Stasa nie było. Zdavałasia, jamu kudy važniej vyhavarycca samomu i ŭbačyć uśmiešku ŭ adkaz. «Siabroŭstva», adznačyła ja ŭ ankiecie. 

Da piataha ŭdzielnika ja paśpieła zaŭvažyć: jak tolki ja kazała, što pracuju žurnalistam abo vučusia na jurfaku, uśmieška źnikała z vusnaŭ surazmoŭcaŭ. Tamu ŭ jakaści ekśpierymientu nastupnamu ŭdzielniku ja vyrašyła skazać, što pracuju ściuardesaj. Heta pieršaja ramantyčnaja prafiesija, jakaja pryjšła mnie ŭ hałavu. 

«Vaŭ! Nie moža być!» — adreahavaŭ moj novy znajomy Dzima. U hety momant ja pačała chvalavacca, choć by jon nie byŭ źviazany z avijacyjaj i nie pačaŭ zadavać mnie vuzkaprofilnyja pytańni. 

«Ja padavaŭ zajaŭku na pracu bortpravadnikom, — adznačyŭ jon. — Ale treba trochi zdaroŭje padciahnuć. Spadziajusia, chutka staniem kalehami». 

Dalej ja pasprabavała ŭzhadać historyi ściuardes, pačutyja ŭ aeraporcie. A Dzima tak zachapiŭsia, što amal ničoha nie raskazaŭ pra siabie, aproč taho, što zaraz pracuje viadučym. 

Šostym chłapcom apynuŭsia Franak Viačorka — adzin z arhanizataraŭ mierapryjemstva. My nie stali praviarać adzin adnu na zalacańni, a prosta abmierkavali apošnija naviny. 

Kali ja pabačyła apošniaha ŭdzielnika, na imhnieńnie u mianie adniało movu. Nasuprać siadzieŭ dobry znajomy majoj lepšaj siabroŭki, ź jakim jana listavałasia šmat hod. Pra Andreja ja viedała ŭsio — pačynajučy ad taho, pra što jon pisaŭ svaje pieršyja vieršy, skančvajučy tym, dzie jon zaraz pracuje. Nasta znajomiła nas niekalki hod tamu. U hety viečar chłopiec mianie nie paznaŭ. A ja vyrašyła pravieryć, ci sapraŭdy ja dobra pamiataju jahonyja zachapleńni. 

«Chto tvoj lubimy piśmieńnik?» — zapytaŭ jon. «Karatkievič, lubimy tvor — «Kałasy pad siarpom tvaim», — padyhrała jamu ja. Na tvary Andreja źjaviłasia pryjemnaja ŭśmieška. Uzhadvajučy, što ŭ dziacinstvie jon zajmaŭsia tancami, ja vyrašyła skazać, što vučusia ŭ instytucie kultury i vykładaju dla dzietak narodnyja tancy. I jašče adna ŭśmieška ŭ adkaz. Stvarałasia ŭražańnie, što ŭ nas adnolkavyja cikavaści, ale ja prosta viedała słušnyja adkazy na bolšaść pytańniaŭ. Andreju ja pastaviła plus u «siabroŭstva». I vielmi spadziajusia, jon daruje, što heta byŭ žurnaliscki ekśpierymient. 

Varta skazać, što ŭ toj viečar usie ŭdzielniki aktyŭna ŭklučalisia ŭ razmovu. Na papiaredniaj sustrečy, pa słovach arhanizataraŭ, adzin z chłapcoŭ amal ničoha nie skazaŭ padčas spatkańniaŭ, ale jaho abrała adrazu šeść dziaŭčat. Sakret svajho pośpiechu jon patłumačyŭ prosta: «Nu treba prosta mienš havaryć i bolš słuchać». 

Piać ź siami chłapcoŭ adznačyli mianie ŭ hrafie «kachańnie» 

Na nastupny dzień arhanizatary dasłali vyniki ankietavańnia. Sa ździŭleńniem daviedałasia, što plus u hrafu «kachańnie» mnie pastavili i tyja, kamu ja kazała pra składanuju vučobu na jurfaku, i tyja, dla kaho ja zapomniłasia, jak ściuardesa. Ahulny vynik — piać ź siami. 

U čas, kali ja chadziła na spatkańni, znajści biełaruskamoŭnaha chłopca było nadzvyčaj składana. U asnoŭnym usie hurtavalisia vakoł siadziby BNF. Niahledziačy na roznyja palityčnyja pohlady, heta było miesca praviadzieńnia kulturnych imprezaŭ i hramadskich dyskusij. Prablema była ŭ tym, što ŭ asnoŭnym tudy chadzili adnyja i tyja ž ludzi. I ich było značna mienš, čym siońniašnich biełaruskamoŭnych i tych, chto jašče robić pieršyja kroki. 

Naiŭna dumać, što padčas chutkich spatkańniaŭ možna adrazu zakachacca. Ale što vas čakaje jak minimum — karysnyja znajomstvy z adnadumcami. Časam vielmi važna pabačyć, jak šmat cikavych i razumnych ludziej pobač.

Videa ź pieršaj sustrečy.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?