Hety vierš Siarhieja Žadana pierakłaŭ Andrej Chadanovič. Jon maje ŭvajści ŭ knihu «Žyćcio Maryi», jakaja nieŭzabavie vyjdzie va Ukrainie.

Siarhiej Žadan

Siarhiej Žadan

Pakul u tabie žyvie tvaja praha, 
pakul ciabie trymajecca viera,
i sonca płyvie z dakładnaściu ptacha,
i čas kradziecca ź pilnaściu źviera.

Kraj lichamanić vakzalnaj abłavaj.
Ciopłyja ruki i ŭ śniežań darohi.
Radzima balić pierabitaju łapaj
ščaniaci, što rviecca z načnoje abłohi.

Irvisia, irvisia z nočy j tumanu, 
vyhryzaj rospač, šukaj nadzieju.
Ja paśla budu lekavać tvaju ranu, 
nakolki zmahu, nakolki paśpieju.

Ja potym usio zrazumieju i ŭbaču, 
jak tolki vyrvusia razam z taboju, –
usio tvaju biesprytulnaść sabačuju,
dziciačuju vieru z darosłaj žurboju.

Pakiń ni z čym ich podłuju vartu, 
abminaj ich padstupnyja pastki.
Varta bicca i ŭstavać varta, 
navat kali znoŭ pryjdziecca ŭpaści.

Zorki majuć visieć nad taboju
ci razryvacca pad niebaschiłam.
Serca pavinna razam z kryvioju
nieści žyćcio kapilaram i žyłam.

Kostki majuć mocna zrastacca.
Šnary pavinny dadać nam złości.
Štości z taboju pavinna stacca.
Štości ŭžo stałasia j staniecca štości.

Pakul ty ŭsim hetym žyvieš i maryš.
Pakul ty prahnieš. Pakul paluješ.
Pakul ty ŭsio heta ŭ sabie trymaješ.
Pakul nienavidziš. Pakul ty lubiš.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна