Pakolki Hukać viasnu možna z 1 sakavika da Vialikadnia, to spačatku my pryznačyli praviadzieńnie abradu 5 sakavika, ale -10 u Niu Jorku z paryvistym vietram, — heta amal jak - 20 u Biełarusi. Pieranieśli śviata na tydzień paźniej. Sinoptyki abiacali nulavuju tempieraturu, a ŭrańni znoŭ akazałasia -10. Adstupać nie było kudy.

Dziakuj Bohu, što jość u našym asiarodździ hetkaja zuchavataja Hanna Šarko, jakaja za što ni voźmiecca — usio zrobić i inšych za saboj paviadzie. Prapanavała jana pravieści našaje Hukańnie ŭ bruklinskim Praśpiekt-parku na malaŭničym uźbiarežžy voziera la altanki. Usie pahadzilisia.

Pryjechaŭ ź Ńju-Džersi Siaržuk Sokałaŭ-Vojuš z žonkaju Hannaj i synam Śvietavitam, za imi adny za adnymi zavitali chłopcy i dziaŭčaty, navat dvoje niemaŭlat z maładzieńkimi maci.

Byŭ taki choład, ale usim chaciełasia pakrasavacca ŭ vyšyvankach, tamu chłopcy pačali napialvać ich prosta pavierch kurtak z kapiušonami. Tamu vyhladali krychu kamična hrubavatymi. Adzin tolki Aleś Tur, jaki i ŭ hetkaje nadvorje płavaje ŭ akijanie pa piatnaccać chvilinaŭ štodnia, krasavaŭsia ŭ adnoj ilnianaj vyšyvancy.

Pačali hukać viasnu:

Viasna, chadzi ŭ dvoru,
Niasi kluč za saboju,
Zimu zamykaci,
Viasnu admykaci…

Kab sahrecca, zakružylisia ŭ chutkich karahodach, źmianiajučy adnu pieśniu na druhuju. Hanna adaryła ŭsich piečyvam u vyhladzie ptušak. Dzieci pasypali na pahorku hrečnievaje krupy, kab chutčej prylatali ptuški i prynieśli nam na skrydłach ciapło.

Tady pajšli tapić u voziery lalku-viedźmu Marenu, jak symbol zimy, choładu dy zła, kab razam ź joj źnikli i našyja ŭsie prablemy i chutčej zapanavała viasna dy ciopłyja dzianiočki. A dziaŭčaty nie ŭciarpieli i nakinuli na plečy Alesia Tura ciopłaje pakryvała. Zahukali my viasnu, i, zdajecca, sapraŭdy krychu paciapleła. Ciapier užo jak ni złujecca zima, ale napeŭna chutka pryduć ciopłyja viasnavyja dziańki.

Bolej fotazdymkaŭ tut

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?