Premjera pjesy Kanstancina Ściešyka «Lacieli areli» ŭ Homielskim haradskim maładziožnym teatry čakana zrabiłasia pryčynaj skandału. Častka publiki ŭ sacyjalnych sietkach i piśmovych vodhukach na śpiektakl vykazałasia kateharyčna suprać śpiektakla, byli navat zakliki pisać zvaroty ŭ Ministerstva kultury: «Heta razburaje psichiku moładzi, jana i tak padarvanaja».

«Čamu biudžetnyja hrošy raschodujucca na prapahandu hvałtu, suicydu, razbeščvańnia małaletnich i asacyjalnych pavodzinaŭ».

Žorstkaja praŭda ŭ tym, što dziela taho, kab pierapynić «hvałt, suicydy, razbeščvańnie małaletnich i asacyjalnyja pavodziny», robicca vielmi šmat, ale niedastatkova. Mienavita tamu tema zdajecca takoj balučaj i dyskusija ŭ sacyjalnych sietkach siahaje za sotniu kamientaroŭ. Dyrektar teatra, akciory i mnohija hledačy adstojvajuć svajo prava na ščyruju razmovu, vynikam jakoj moža zrabicca jakraz novyja šlachi dla rašeńnia składanych prablem.

Jak pravilna razumieć śmierć?

Kanstancin Ściešyk — adzin z samych viadomych pradstaŭnikoŭ novaj chvali biełaruskaj dramaturhii. Sučasnych biełaruskich dramaturhaŭ sapraŭdy časta paprakajuć u čarnušnaści, ale dla tych, chto kłapacicca, kab teatr adkazvaŭ na važnyja vykliki siońniašniaha dnia, takoha pytańnia nie ŭźnikaje.

Pjesu Ściešyka «Zapałki» dla małoj sceny ŭpadabaŭ navat Mikałaj Pinihin, chacia, treba pryznać, premjera ŭ Kupałaŭskim teatry nie zrabiłasia pośpiecham. A voś u homielskaj pastanoŭcy, na maju dumku, režysioram i akcioram udałosia padabrać pravilnyja klučyki da sučasnaha aŭtara.

Ale kab zaviaršyć temu dyskusii vakoł homielskaha śpiektakla, to jana cikavym čynam paŭtaraje kaliziju samoj pjesy. Adna sa šmatlikich siužetnych linij pjesy pra 16-hadovuju dziaŭčynu Ksieniju z suicydalnymi schilnaściami, jakaja šukaje sustreč z darosłym mužčynam Stasiem. Pry znajomstvie jon padzialiŭsia ź joj tvorčaściu hrupy «Hramadzianskaja abarona», i Ksienii padałosia, što mienavita taki čałaviek dapamoža joj źvieści rachunki z žyćciom. Čamu? Tamu što, jana tak ličyć, heta pieśni pra śmierć.

Staś tak nie ličyć, dla jaho tvorčaść Letava — pra kachańnie i žyćcio (u śpiektakli šmat razoŭ toje padkreślivajecca). «Ty ŭsio niapravilna zrazumieła,» — kaža jon Ksienii. «A ty ŭpeŭnieny, što sam pravilna zrazumieŭ?» — pieraryvaje dziaŭčynka, i ŭvieś śpiektakl i pjesa, ułasna kažučy, pra heta.

Hulnia ŭ darosłaść

Hałoŭny vykanaŭca roli Stasia Źmicier Popčanka cudoŭna traplaje ŭ svajho piersanaža. Mnie «pašenciła» siadzieć pobač z hledačom, jaki ŭsprymaŭ dzieju navat zanadta emacyjna, chichikajučy i kamientujučy samyja žvavyja momanty. Voś Ksienija prapanuje Stasiu jaje zabić, ja čuju zboku niervovy śmiašok i kamientaryj kštałtu: «Kłasna prydumała…» I praź imhnieńnie toj ža śmiašok i sarkastyčnaja replika: «Jaki mahutny płan!..» — hučyć užo sa sceny. Toje, jakim jaho hraje Dźmitryj Popčanka, Staś całkam uvasablaje saboj pakaleńnie 30-hadovych. Novaja drama, pradstaŭnikom jakoj nazyvali Kanstancina Ściešyka, pramaŭlała łozunh «Šukaju hieroja!». Hieroja tady nie znajšli, ale piersanažy navadramnych pjes pastaleli i zrabilisia darosłymi ŭ śviecie, dzie darosłaść ličycca ci nie samaj važnaj kaštoŭnaściu. Śpiektakl pravilna nazvać takoj hulnioj u darosłaje žyćcio.

Režysior Dzianis Paršyn rabiŭ čytku hetaj pjesy ŭ ramkach konkursu biełaruskaj dramaturhii «Writebox», śpiektakl taksama zrobleny ŭ maniery režysiorskaha eskizu. Hieroi z krejdaj u rukach paznačajuć na ścienach, doškach, draŭlanych kubach miesca dziejańnia, svaje dumki ci, naprykład, paleńnie cyharet. Śpiektakl składajecca z łancužka hulniavych epizodaŭ, choć niekatoryja zdajucca zaciahnutymi. Ale mienavita hetaja ŭmoŭnaść raźniavolvaje akcioraŭ, jany hulajucca pamiž saboj i raptam samastojna ŭ klučavych epizodach znachodziać intanacyju, bieź jakoj sučasnaja pjesa hučyć tak biezdapamožna, jakaja tak ciažka dajecca artystam, što pryzvyčailisia da pryncypova inšaj maniery vykanańnia. Jak hulnia ŭ teatr stanovicca sapraŭdnym teatram, tak i hulnia ŭ darosłaść hałoŭnaha hieroja robić jaho sapraŭdnym darosłym.

Śmiełaść zastacca razhublenym

Hałoŭny kanflikt Stasia da darosłaści ciahniecca ź dziacinstva, sa składanych, nie vyrašanych adnosin z baćkam. Ciaham pjesy jon uvieś čas ciahniecca da jaho ŭ dom sastarełych, pramaŭlaje doŭhija manałohi, jakija možna pryniać za spoviedzi. Ciahniecca, ale adnačasova nie choča zrabicca takim samym. Ale jakim być? Staś nie chavaje svajoj razhublenaści, jon sapraŭdy niaŭpeŭnieny ŭ tym, što robić.

Mienavita hetaja ščyraja razhublenaść Stasia stanovicca arhumientam, byccam niama nijakaha žyćcia i lubovi. Zabłytanaść u stasunkach ź siamjoj, z baćkam, ź siabrami — usio heta vielmi lohka pryznać słabaściu, jakuju vielmi lohka raśsiekčy adnym «mocnym» suicydalnym udaram. Mienavita takoj rezkaj i kankretnaj robić svaju Ksieniju aktrysa Śviatłana Žukava. Usio stanovicca na miescy, kali my ŭśviedamlajem, što heta łohika 16-hadovaj dziaŭčynki, jakaja naziraje składanaści darosłaha žyćcia zvonku. A Staś, jaki sapraŭdy ich pieražyvaje, nie tolki maje volu zmahacca sa svaimi składanaściami, adstojvać svaju praŭdu, ale i biare na siabie ciažar adkaznaści za słabaści inšych.

Śpiektakl zakančvajecca na pachavańni Ksienii, jaje maci (darečy, cudoŭnaja praca ŭ śpiektakli artystki Lizy Astrachavaj, jakaja hraje adrazu niekalki rolaŭ) prosić praśpiavać Letava, i Staś zaciahvaje pieśniu pra areli. Muzyka, jakaja ŭsprymałasia jak niešta, što šturchaje da śmierci, dapamahaje hetuju śmierć pieražyć. I što jašče važniej, dapamahaje pieražyć jaje razam.

Mnie zdajecca, u hetym hałoŭny sens śpiektakla. Nievyrašalnymi prablemy zastajucca, kali my zastajomsia ź imi sam-nasam. Sapraŭdnym darosłym treba ličyć taho, chto hatovy pryadkrycca nieznajomym ludziam, nieści ź imi ich nošu, być hatovymi da ciažkich i niepryjemnych razmovaŭ. Tamu ŭvieś hety śpiektakl Maładziožnaha teatra možna nazvać prykładam darosłaha, śmiełaha ŭčynku, za jaki kalektyvu teatra treba skazać «dziakuj».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?