Maj…

Dziacinstva ja pravodziŭ u dzieda i baby. Majovaje ŭ vioscy adpraŭlali ŭ chatach — kožny hod źbiralisia ŭ inšaj. Adpraŭleńnie majovaha ŭ svaim domie było błasłaŭleńniem, ludzi admysłova rabili ramont u vialikim pakoi, upryhožvali jaho jak mahli. Pa-inšamu być nie mahło — ŭsia vioska na praciahu cełaha miesiaca źbirałasia ŭ ciabie na malitvu. Było heta tak.

Viečar. Sutońnie. Z pola honiać karovaŭ. Kožnaja idzie na svoj padvorak. Haspadary chucieńka achodžvajucca, pieraapranajucca ŭ što lepšaje i śpiašajucca na majovaje. Usia vioska biez vyklučeńnia. My z chłopcami i dziaŭčatami znachodzim cišejšy kut i dla siabie. Chata hamonić, niechta pytajecca: «Nu što, usie?» — «Felkavych jašče niama», — adkazvajuć. Chutka dachodziać i apošnija. «W imię Ojca, i Syna, i Ducha świętego…»

Haspadynia domu viadzie malitvu. Redka chto z małych, stomlenych hulańniami, nie zasynaje pad manatonnaje «zmiłuj się nad nami». Paśla litanii vioska jašče śpiavaje niekalki pieśniaŭ. Malitva zakančvajecca ŭžo paśla zachadu, i vioska razychodzicca pa chatach pa pryciemku. Zaŭtra čarhovy dzień pracy.

Siońnia ŭ vioscy ŭžo amal nikoha nie zastałosia. Zusim stareńkija, žychary Skiełdyč adpraŭlajuć majovaje pa chatach. Ale ŭspaminy, jak zaŭsiody, takija ciopłyja. Va ŭrbanizavanaj Biełarusi heta tradycyja adychodzić u niabyt. Zaŭsiody maryŭ, kab z susiedziami źbiracca pad miascovym kryžom. Treba ŭziacca za spravu. Maj ža.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?