«Pracoŭnuju padrychtoŭku ŭ škołach nieabchodna pašyrać», — pra heta Alaksandr Łukašenka havoryć z hoda ŭ hod, i heta aznačaje, što prablema nie zdymajecca. Mahčyma, va ŭładnych kabinietach prosta nie razumiejuć, u čym tam prablema. A jana prostaja, dakładniej, ich dźvie.

Chto zdolny vykładać pracu ŭ chłopčykaŭ? Mužčyny, jakija raźbirajucca ŭ technicy i ŭmiejuć pracavać rukami. Ale takija ludzi lohka znachodziać pracu z vyšejšym zarobkam i lepšymi pierśpiektyvami rostu pa-za škołami. I kali jašče nastaŭnicy, dapuścim, hieahrafii trymajucca ŭ škołach, bo ź ich śpiecyjalizacyjaj inšuju pracu znajści nie tak i prosta, to pry ciapierašnich zarobkach utrymać mužčynu-pracavika «biez škodnych zvyčak» u škole ŭ vialikim horadzie niemahčyma. U škołu, dzie vučycca Mikałaj Łukašenka, moža być, KDB i Karpienka kahości i nakiravali, ale ŭ zvyčajnaj minskaj himnazii pracu vykładajuć — robiać vyhlad, što vykładajuć — pieršyja lepšyja ludzi.

Druhaja prablema — technika. Heta tolki na papiery jana jość, a na spravie stanki 70-ch daŭno nie pracujuć, padtrymlivać ich u pracoŭnym stanie niama kamu.

U vyniku ŭsie hady navučańnia na ŭrokach pracy moj syn składaŭ kanstruktary. Prynosili dzieci svajo «Leha» i źbirali pad nahladam nastaŭnika bijałohii. Voś i ŭsio pracoŭnaje navučańnie. 

I heta ŭ piłotnaj himnazii ŭ centry Minska. Heta prosta pryvučeńnie da taho, što možna niečym zajmacca ŭ paradku prafanacyi. 

Heta ŭ saviecki čas ludzi nie mieli vybaru: pasłali ich pracavać u škołu, jany pracavali ŭ škole. A ciapier ekanomika rynkavaja.

Pakul zarobki nastaŭnikaŭ nastolki nižejšyja — i heta miakka kažučy, čym siarednija pa krainie, prablema jakaści adukacyi ŭ Biełarusi nie vyrašycca.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?