— Mikałaj Vasiljevič, ja viedaju, kolki sił i srodkaŭ vy ŭkłali ŭ stvareńnie ŭniviersiteta. I toje, što zaraz adbyvajecca, — heta ŭ peŭnym sensie šok. Čaho ŭ hetaj historyi bolš: palityki ci sapraŭdy hrubych parušeńniaŭ adukacyjnaha pracesu z vašaha boku?

— Ja dumaju, što ŭsio zasnavana na asabistaj niepryjaznaści ministra adukacyi Karpienki da VNU i da majoj asoby. Bolš ničoha tut niama. Z 27 sakavika hetaha hoda ŭsio leta nas trymali ŭ pravieračnym stanie, kamisiju za kamisijaj adpraŭlali, pisali roznyja skarhi ŭ prakuraturu, kab mianie pryciahnuli da adkaznaści za parušeńnie zakanadaŭstva adukacyi. Pravierki prajšli, ale prakuratura parušeńniaŭ nie vyjaviła.

— A raskažycie, što za niedachopy ŭ vas usio-tki vyjavili, z-za jakich vy pazbavilisia piaci śpiecyjalnaściaŭ?

— Sprava ŭ tym, što daviedka ab akredytacyi napisanaja na 120 staronkach, ale kankretna nie ŭkazana, za što nie akredytavanaja taja ci inšaja śpiecyjalnaść. Pišuć «nie akredytavać», a za što — nie pišuć!

— Ale jak heta? Pavinna ž być choć niešta kankretnaje ŭ dakumientach…

— Jość zaŭvahi. Naprykład, nie padpisany navučalny płan. Ci, dapuścim, pajšoŭ vykładčyk čytać lekcyju, u žurnale napisaŭ temu zaniatkaŭ i prapuściŭ adno słova. Abo ŭkazaŭ temu nie zusim tak, jak zahadvaje navučalny płan. Nu, pamyliŭsia, nie źviarnuŭ uvahi. Heta surjoznaja zaŭvaha.

Ale jość paniaćcie «hrubyja parušeńni», na padstavie jakich admaŭlajuć u akredytacyi. U nas hrubych parušeńniaŭ niama.

I ŭjavicie sabie: nam akredytoŭvajuć vid univiersiteta i zachoŭvajuć dźvie śpiecyjalnaści dzionnaj formy navučańnia, na jakich vučycca 140 čałaviek — heta dyzajniery i sučasnyja zamiežnyja movy. Pry hetym padrychtoŭku dyzajnieraŭ my spyniajem, heta apošni vypusk, my bolš nie nabirajem.

— Ale klučavyja śpiecyjalnaści zakryvajuć…

— Tak.

— Mikałaj Vasiljevič, a moža, heta reŭnaść? Bo niekatorym dziaržaŭnym VNU navat u bytavym płanie da vas jašče ciahnucca i ciahnucca: u vas usie aŭdytoryi z sučasnym abstalavańniem, idealnyja prybiralni, dobraŭparadkavanaja terytoryja. I ja viedaju, što navat niekatoryja vykładčyki kažuć: «A voś u MIU…» Darečy, i vykładčyki ŭ vas ź imionami i sa stupieniami.

— Univiersitet pavinien mieć 43% vykładčykaŭ sa stupieńniu, a ŭ nas 45,6%.

Nie mienš za 70% vypusknikoŭ pavinny być pracaŭładkavany, a ŭ nas pracaŭładkavany 97,3%, pryčym ŭsie hady! I heta źviestki Ministerstva pracy i sacyjalnaj abarony.

U nas pa ŭsich piaci nieakredytavanych śpiecyjalnaściach praviedzieny kompleksy kantrolnaj raboty, u vyniku jakich 60 pracentaŭ navučencaŭ pavinny paćvierdzić svaje viedy.

U nas samy nizki pakazčyk — 72, samy vysoki — 91 pracent. Dy heta mara ŭsich VNU, u tym liku i dziaržaŭnych, mieć taki ŭzrovień padrychtoŭki studentaŭ! Ale pry ŭsim pry hetym my nie akredytavanyja! Tamu ja nie mahu vam adkazać na pytańnie, čamu nam nie praciahnuli akredytacyju. Ja sam nie viedaju, ščyra kažu! Mnie nichto nie patłumačyŭ.

— A vy razmaŭlali ź ministram adukacyi sam-nasam?

— Niama sensu. Jamu nie datelefanavacca. I jon sam nie vychodzić na suviaź. Tolki daŭ tut.by kamientar adnoj frazaj: «Niachaj studenty nie chvalujucca…».

— A što značyć — niachaj nie chvalujucca, kali jany vybrali vašu VNU, kankretnuju śpiecyjalnaść, a ciapier atrymańnie dypłoma pad pytańniem…

— Jość śpiecyjalnaść, pa jakoj užo praz dva miesiacy treba ŭručać dypłom. Užo pišucca dypłomnyja raboty, jość dypłomny prajekt, navukovy kiraŭnik. Kudy pieravodzić hetych studentaŭ? Heta niemahčyma. Vidać, čałaviek nie raźbirajecca ŭ sistemie adukacyi, tamu što nie maje ni vučonaj stupieni, ni vučonaha zvańnia. Naohuł absurd niejki!

— A z-za čaho ŭ vas paŭstaŭ kanflikt z Karpienkam?

— Pa ŭzhadnieńni ź jaho papiarednikami i inicyjatyvie Ministerstva ŭnutranych spraŭ my prystupili da realizacyi jeŭrapiejskaj prahramy pa dystancyjnym navučańni źniavolenych.

— Viedaju, heta kłasny prajekt.

— Ale jon spyniŭ svajo isnavańnie.

— Čamu?

— Ministerstva adukacyi vyrašyła, što my nie vykonvajem šerah patrabavańniaŭ, što vykładčyk pavinien vizualna kantaktavać sa studentami, dychać adnym pavietram i trymacca za ruku. Heta značyć, pa ich łohicy jon pavinien sieści ŭ turmu i vučyć studentaŭ tam.

U Ministerstvie adukacyi, mabyć, nie dumajuć, što kantakt z vykładčykam moža być dystancyjnym.

Ministr Karpienka svaim listom zabaraniŭ mnie realizoŭvać hety prajekt. I kali ja ŭžo vyrašyŭ skončyć hetuju spravu, jon dasyłaje novy list, jaki admianiaje raniejšuju zabaronu. Ale heta prosta ździek!

A ja jamu ŭvieś čas pisaŭ strohija listy, nie prahinaŭsia, nie prasiŭ ničoha. Ale arhumientavaŭ, u čym čynoŭniki nie majuć racyi, davaŭ spasyłki na narmatyŭnyja akty i hetak dalej.

Im takija maje pavodziny, mabyć, nie spadabałasia. I adyhralisia na studentach, ich baćkach, vykładčykach. Ciapier da mianie vykładčyki ŭ ślazach maładyja prychodziać: zastaniemsia biez pracy, a ŭ nas dzieci, što rabić, dzie pracu znajści?

A što ja mahu skazać…

Ja kazaŭ čynoŭnikam: što vy robicie, pakličcie mianie, davajcie siadziem za stoł i ŭsio abmiarkujem, znojdziem niejki vychad, kampramis. Što vy chočacie ad VNU? Nichto nie choča razmaŭlać!

Načalnik Departamienta jakaści adukacyi Mirončyk uciakaje ad mianie! Ja jamu telefanuju, a jon kidaje trubku.

— Mikałaj Vasiljevič, a što vy budziecie rabić dalej? Vy ž usio roŭna VNU prosta tak na razarvańnie nie addaście, heta ž vaša žyćcio.

— Zmahacca budziem! Jość zakanadaŭstva, jość sudy, jość zakonnyja miery, jość hramadskaja padtrymka.

A strajkavać suprać Karpienki — vialiki honar, heta nie taja asoba, kab z-za jaho padymać niejkija chvalavańni, tym bolš napiaredadni roznych palityčnych kampanij…

Ja patryjot svajoj krainy, ja zacikaŭleny ŭ spraviadlivym vyrašeńni. I chaču, kab i mnie, i studentam, i vykładčykam dakładna rastłumačyli, za što nie akredytavanyja hetyja piać śpiecyjalnaściaŭ. Tolki kankretna!

Dapuścim, pravaviedy. Jany pakazali svaje viedy pry praviadzieńni kantrolnych rabot na 91 pracent pry patrabavańni 60. I chaj ministr i ŭsie jaho pamočniki raskažuć, čamu hetym studentam nie vydaduć dypłom.

— A vam nie zdajecca, što ŭ vas chočuć prosta adabrać VNU?

— Heta naŭrad ci ŭdasca, tamu što heta ŭłasnaść zasnavalnika, a jon moža adnym rosčyrkam piara i spyniać adukacyjny praces, i ŭsio astatniaje. Byli, viadoma, u našaj historyi represii, eksprapryjacyi, nacyjanalizacyja ŭłasnaści…

— Nu i ciapier zdarajucca historyi, kali biznes nacyjanalizujuć…

— Ja nie miarkuju, što da hetaha dojdzie.

— Vy vielmi adkryta kažacie pra svoj kanflikt z Karpienkam…

— A ŭ mianie niama vyjścia. I ja adkryta kažu, tak. I kali b u mianie była takaja mahčymaść, ja b i ŭ vočy jamu ŭsio heta skazaŭ.

Jak jość, tak i kažu. Ja nie abražaju nikoha. Ale što dumaju, toje i kažu, u kulturnaj formie. Kali jon ličyć, što ja nie maju racyi, — chaj dakaža, tolki arhumientavana, sa spasyłkami na narmatyŭnyja akty.

Jaho papiaredniki, naprykład, padtrymlivali prajekt dystancyjnaj adukacyi źniavolenych. Niama nijakich pałažeńniaŭ ab tym, jak pravodzić zaniatki, jakaja mietodyka, jak ažyćciaŭlać kantrol viedaŭ. Ničoha niama!

I Karpienka ni adnoj ryski ŭ heta nie ŭnios. Raniejšy ministr mnie pałažeńnie ŭzhadniŭ, piačatku pastaviŭ i podpis. I ŭsio ŭsich zadavalniała, my pracavali. A Karpienku niešta nie zadavoliła…

— A paśla druhoha lista Karpienki vy adnavili prajekt navučańnia źniavolenych?

— Nie. U mai jon zabaraniŭ, a 15 žniŭnia admianiŭ zabaronu. Ale mnie było zahadana ŭ pieršym liście da 31 žniŭnia spynić prajekt. Nu ja i spyniŭ, usie adličylisia.

Niama zaraz u biełaruskich turmach vyšejšaj adukacyi. Šeść hadoŭ była, mianie prasiła ab hetym Ministerstva ŭnutranych spraŭ, tamu što ni adna VNU nie pahadziłasia na hetuju spravu, nie hatovyja byli, u tym liku i technična.

I razam z pradstaŭnictvam Jeŭrapiejskaj kamisii abrali našu VNU. Ja ličyŭ, što mnie jašče pachvała niejkaja budzie za hety prajekt, moža, navat hramatu daduć. Aha, atrymaŭ…

Choć hety prajekt byŭ dla mianie stratnym, treba było i aŭtobus najmać, i dziaržkamisiju adpraŭlać da źniavolenych, kampjutary ja svaje tudy pastaviŭ. Ale ja ličyŭ, što ŭnošu niejkuju inavacyjnuju leptu, što spryjaju adaptacyi źniavolenych da narmalnaha žyćcia.

Heta vielmi važny byŭ prajekt na samaj spravie.

I kali ministra niešta nie zadavalniała, jon moh u luby čas zaprasić mianie na razmovu i spytać: moža, dapamahčy čymści treba? Paradu niejkuju dać, prapanovy svaje vykazać. Heta byŭ by cyvilizavany padychod.

Nie, jon prosta zabaraniŭ. Dasłaŭ niejkuju praviarajučuju, jakaja praviarała spravy studentaŭ, sapraŭdnaja ci nie sapraŭdnaja mieddaviedka, chto jaje vydavaŭ…

Było bačna, što šukajuć, za što začapicca, źviartali ŭvahu na lubyja drobiazi, jakija, darečy, lohka papravić. I potym usio heta ŭźviali ŭ absalut i zrabili padstavaj, pa jakoj možna zadavolić padobnyja hanieńni. A tut jašče płanavaja akredytacyja padyšła…

Pryjechaŭ sam dyrektar Departamienta kantrolu jakaści adukacyi Mirončyk Michaił Uładzimiravič! I z 9 dzion pravierki jon 6 dzion asabista chadziŭ pa aŭdytoryjach, razdavaŭ studentam ankiety. Nikoli takoha nie było ŭ historyi!

Jon nie siabra kamisii, jon tolki padpisaŭ zahad i pavinien byŭ vykonvać svaje dyrektarskija funkcyi. Ale jon nie vyłaziŭ z univiersiteta, nie papiaredžvaŭ navat mianie.

Ja jamu kazaŭ: maŭlaŭ, davajcie abmiarkujem, što vas chvaluje, ja baču, što atmaśfiera haračaja. Ale jon usialak paźbiahaŭ kantaktu. Na zvanki adkazvaje, što zaniaty, nie staŭ mieć znosiny ni pa telefonie sa mnoj, ni tak. I tut nam vykacili ŭsio heta…

— Budziem spadziavacca, što ŭ rešcie rešt usio dobra skončycca…

— Hałoŭnaje — zdaroŭje. Spadziajusia, što my sumiesnymi namahańniami dabjemsia spraviadlivaści, jakoj zasłužyli. Raniej u kamientary «Biełaruskamu partyzanu» člen Hramadskaha Bałonskaha kamiteta Uładzimir Dunajeŭ vykazaŭ mierkavańnie, što pazbaŭleńnie akredytacyi MIU nosić palityčny charaktar.

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?