Dziŭnaja historyja adbyłasia ŭ pasiołku Kamaryn, što pad Brahinam. Dyrektar nastolki nieŭźlubiŭ adnaho sa svaich padnačalenych, što złamaŭ jaho noŭtbuk i pamačyŭsia ŭ čajnik.

«Naša Niva» źviazałasia z tym samym pakryŭdžanym rabotnikam škoły. Jon raspavioŭ svaju viersiju padziej.

«Ja pracavaŭ u škole z 2015 hoda. Fiodar Je. na toj momant užo byŭ dyrektaram. Pieršy čas mnie ź im było ciažka: mnie abjaŭlali vymovy, karali pa-ŭsiakamu, bo ja byŭ małady nastaŭnik, rabiŭ pamyłki. Paśla dva hady pracavałasia bolš-mienš narmalna, — raskazvaje piedahoh A. —

Ale ŭ pačatku hetaha navučalnaha hoda dyrektar znoŭ na mianie ŭźjeŭsia. Padbivaŭ baćkoŭ pisać skarhi na mianie, dakałupvaŭsia da kožnaj pamyłki. Pryčyny takoha staŭleńnia da mianie ja nie mahu patłumačyć.

19 maja była pravierka ŭ škole. Ja pryjšoŭ na pracu i vyśvietliŭ, što źnikli ŭsie maje pracoŭnyja zapisy i dakumienty. Ja pierapałochaŭsia, paviedamiŭ pra toje dyrektaru. Jon skazaŭ: i što vy chočacie ad mianie? Ja paprasiŭ: dapamažycie razabracca! Jon adkazaŭ: rabicie što chočacie.

Nie viedaju, moža, dyrektar takim čynam chacieŭ mianie padstavić? Bo jon raniej užo kazaŭ, što ja nie budu pracavać u jaho škole.

Ale ž u vyniku mnie ničoha nie zastavałasia: ja vyklikaŭ milicyju».

A. kaža, što pierachvalavaŭsia, jamu stała kiepska.

«Heta zaŭvažyli dziaŭčaty-kalehi, nalili mnie vady z čajnika. I ŭ biełaj kružcy raptam akazałasia rudaja vadkaść. Kaleha adkryła čajnik — adtul pach mačy, — ŭzhadvaje A. — Paźniej ja zaŭvažyŭ, što byŭ złamany noŭtbuk — moj pryvatny, nie školny. Jon prosta nie ŭklučaŭsia. A ŭ im byli kopii dakumientaŭ…»

U vyniku pryjechała milicyja. Noŭtbuk i čajnik zabrali na ekśpiertyzu.

Jak pišuć «Mocnyja naviny», vyśvietliłasia, što hetyja siurpryzy — sprava ruk (i nie tolki ruk) kiraŭnika škoły: «Dyrektaru daviadziecca adkazvać pierad sudom. Zaviedzienaja kryminalnaja sprava pa artykule «Chulihanstva».

Piedahoh A. u škole ŭžo nie pracuje. Jon navat źjechaŭ z Kamaryna. Uzhadvać historyju z dyrektaram asabliva nie choča. Kaža, što navat nie viedaje, ci sapraŭdy na taho zaviali «kryminałku».

«Ja bajusia hetaha čałavieka. Prosta bajusia. Što jon budzie palivać mianie brudam, pisać skarhi…

Ale zła jamu nie žadaju. Nie chaču, kab jon pakutavaŭ, navat nie chaču, kab jaho sudzili, mnie ničoha hetaha nie treba. Moža jon pastaleje z časam i sam zrazumieje, što robić».

U adździele adukacyi Brahinskaha rajvykankama ŭskosna paćvierdzili praŭdzivaść historyi. Papiaredzili: vina dyrektara nie dakazanaja, idzie śledstva. Dy i mužčyna ŭžo bolš nie dyrektar, jaho źniali z pasady, ale pakul pakinuli ŭ škole ŭ jakaści nastaŭnika bijałohii.

«Naša Niva» źviazałasia i z samim Fiodaram Je. Ale jon nie zachacieŭ razmaŭlać padrabiazna:

«Pra čajnik — dakładna nie praŭda. Kryminalnaja sprava na mianie nie zaviedzienaja, nie treba mianie palivać brudam. Kažuć, što idzie śledstva — dyk heta taksama niapraŭda. Karaciej, da pabačeńnia».

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?