U minuły čaćvier, 3 śniežnia, adznačali Mižnarodny dzień invalidaŭ. Minčanie ź invalidnaściu vyrašyli sabracca razam u heta śviata — damovilisia ŭ 13.00 sustrecca kala kaviarni ŭ kramie «Łuč», a zatym nakiravacca ŭ kafe «Anioły», raźmieščanaje za vuhłom, i papić kavy. U vyniku atrymali pratakoły za ŭdzieł u masavym mierapryjemstvie, choć prysutnych było mienš za dziesiać. My daviedalisia ŭ dvuch udzielnikaŭ sustrečy Aleha i Andreja, što adbyłosia ŭ toj dzień. Adzin ź ich jašče čakaje suda, druhoha ŭžo asudzili, piša Tut.by

unsplash.com

«Nas było mienš dziesiaci, u tym liku na vazku i sa śpiecyjalnymi mylicami»

Pytańni da ludziej ź invalidnaściu uźnikli jašče 3-ha śniežnia. Ale nijakich pratakołaŭ nie składali. Aleh — invalid druhoj hrupy pažyćciova. Jon pryjšoŭ 3 śniežnia na sustreču:

— Praz 20 mietraŭ našaha šlachu ŭ kaviarniu padjechali try mikraaŭtobusy ź ludźmi ŭ čornym. Spynili nas biez tłumačeńnia jakich-niebudź pryčyn. Na vulicy my prastajali pryblizna 1,5 hadziny dla vyśviatleńnia asoby. Na pytańnie, u čym nas abvinavačvajuć, byŭ adkaz: vas šmat u adnym miescy biez dazvołu harvykankama.

Aleh słužyŭ u śpiecyjalnych častkach Uzbrojenych sił SSSR. Tamu dziela cikavaści vyrašyŭ spytać, ci abaviazanyja vieterany vojskaŭ (naprykład desantniki) dla śviatkavańnia svajho prafiesijnaha śviata ŭzhadniać u vykankamie kolkaść udzielnikaŭ. Ja atrymaŭ niaŭciamny adkaz ab mierkavanym budučym rašeńni ŭrada, maŭlaŭ, schody buduć rehulavacca.

Aleh adznačaje, što supracoŭniki siłavych orhanaŭ vadzili ŭ prybiralniu žančyn pa patrabavańni — u najbližejšuju apteku. Ale adrazu ž paśla pryvodzili ich znoŭ na vulicu, choć była minusavaja tempieratura, a žančyny byli ŭ abutku, nie pryznačanym dla takoha praciahłaha znachodžańnia na vulicy.

— Takaja ž prablema była i ŭ inšaha našaha znajomaha-invalida: na im byli humovyja adkrytyja «kroksy» ź pierfaracyjaj. Pašancavała, što jon vielmi pradbačlivy čałaviek i nadzieŭ dźvie pary škarpetak — adznačyŭ Aleh. — Potym da nas padyšli jašče dźvie žančyny-invalidy, ich asobu taksama vyśvietlili. U vyniku nas zaviali ŭ busiki, kab advieźci ŭ RUUS dla składańnia pratakoła. U čym nas abvinavačvajuć, da tych časoŭ nie rastłumačyli.

Pa słovach Aleha, praz 30-40 chvilin usich zatrymanych ludziej ź invalidnaściu adpuścili. Pry hetym pryhrazili zatrymać, kali my nie pojdziem u kafe. 9 śniežnia Alehu patelefanavali sa schavanaha numara i zaprasili ŭ Pieršamajskaje RUUS na razmovu:

— Pozvu abiacali dasłać na vajbier, a ŭ vypadku niajaŭki abiacali pryciahnuć da adkaznaści. Pry naviedvańni RUUS ja rastłumačyŭ, jak jość: vyrašyli sustrecca na Mižnarodny dzień invalidaŭ 3 śniežnia. Nas było mienš dziasiatka, usie ź invalidnaj stupieńniu. Naprykład, adzin chłopiec — na vazku, dvoje - na śpiecyjalnych łokcievych mylicach, adzin — ź invalidnym kijem. Pry nas nie było ni płakataŭ, ni ściahoŭ, my nie skandavali nijakich łozunhaŭ. Usio heta, jak i akaličnaści zatrymańnia, praktyčna dasłoŭna ja raskazaŭ u milicyi.

Tam ža Alehu narešcie ŭručyli aryhinał pozvy na ruki.

Supracoŭnik RUUS, jaki apytvaŭ Aleha, paśla zakančeńnia apytańnia paviedamiŭ: mužčynu paviazuć u sud praź dźvie hadziny.

— Ja spytaŭ: jaki sud biez advakata? Adkaz: «Kali ŭ vas niama advakata, budzie dziaržadvakat». Ja nie pahadziŭsia. Mnie skazali, što ŭ takim vypadku advakata nie budzie naohuł. U hety momant ja adčuŭ siabie drenna i paprasiŭ chutkuju dapamohu: zrazumieŭ, što rezka padskočyŭ cisk.

Aleh zaŭvažaje, što taksama razumieŭ: mahčymaja špitalizacyja daść čas zaklučyć damovu z advakatam.

— Da pryjezdu chutkaj pa patrabavańni supracoŭnika ja padpisaŭ abaviazacielstva ab jaŭcy ŭ sud pa poźvie — raspaviadaje surazmoŭca. - U jakaści zakładu mierkavanaj apłaty štrafu ja admoviŭsia addać telefon jak srodak suviazi ŭ vypadku raptoŭnaha paharšeńnia zdaroŭja. Zamiest hetaha ŭ mianie kanfiskavali piarścionak «Vyratuj i zachavaj» i vajskovy łancužok z kryžam, jaki byŭ sa mnoj u čas bajavych dziejańniaŭ u US SSSR.

Chutkuju Aleh pračakaŭ u kalidory kala 20 chvilin, za hety čas pryniaŭ tabletki ad cisku. Pa pryjeździe chutkaj mnie zrabili kardyjahramu (jaje fota jość u redakcyi) i pamierali cisk. Akazałasia: 200 na 100.

— Chutkaja vyrašyła źbić cisk, stabilizavałasia da 145. Ale ad lekaŭ vielmi kružycca hałava, tamu ja vyrašyŭ vyjści na vulicu, kab pasiadzieć, - uspaminaje Aleh. - Heta było prykładna ŭ 13.30.

Na vulicy, kaža mužčyna, jon adčuŭ siabie drenna i na taksi źjechaŭ dadomu čakać pozvy ŭ sud. Svaje pakazańni ŭ RUUS jon paśpieŭ padpisać, a na pratakole adznačyŭ: «admaŭlajusia padpisvać, bo nie zhodny».

«Mylicy raźjazdžajucca pa lodzie. Kudy my ŭciačem?»

Andrej — jašče adzin udzielnik sustrečy. U jaho invalidnaść z-za prablem z sercam. Mužčyna raspaviadaje:

— Nas «pryniali», jak tolki my pajšli ŭ kaviarniu. Sabralisia kala «Łuča» kala 13.00. Supracoŭniki MUS potym skazali, što heta było ŭ 14.00 — na hety čas byŭ pryznačany asobny marš, jak akazałasia. Heta pryncypova važna. My dajšli litaralna da vuhła budynka, dzie raźmieščany «Łuč», i da nas padyšli ludzi ŭ bałakłavach i adzin rabotnik Pieršamajskaha RUUS — u furažcy, pry formie. Jon byŭ adziny, chto pradstaviŭsia. Raptam pačali nas apytvać.

Pa słovach Andreja, patrabavali proźvišča, imia, datu naradžeńnia, telefon dla suviazi i miesca prapiski — maŭlaŭ «dla pravierki».

- Nijakich šeściaŭ u nas nie było. Za ŭvieś čas sustrečy nas maksimum było vosiem čałaviek, niekatoryja padciahnulisia paźniej, čym pačatak sustrečy. Ale nam skazali, što heta niesankcyjanavanaje mierapryjemstva, — kaža Andrej. — My nadyktavali im usie źviestki.

U hety čas padjechaŭ i spyniŭsia mikraaŭtobus, inšyja kružyli pa Tałbuchina.

— Ja sprabavaŭ pahavaryć z supracoŭnikam Pieršamajskaha RUUS: maŭlaŭ, davajcie chacia b žančyn adpuścim - u kaviarni, kudy my i išli. Choładna ž! Da «Aniołaŭ» zastavałasia 15 mietraŭ dajści. U nas nie było nivodnaha simvała BČB, nichto nie kryčaŭ łozunhi, nie ŭskidvaŭ ruki… My prosta chacieli adznačyć śviata.

— U dziaŭčat raźjazdžajucca mylicy pa lodzie, viecier … kudy my ŭciačem? - emacyjna pytajecca surazmoŭca. - Nam skazali, što na nas składuć akt ab pravaparušeńni. Ale što my parušyli? Akty ab čym? Vosiem «mylic» sabralisia ŭ horadzie — i heta ŭžo prablema? Supracoŭnik RUUS skazaŭ, što heta vyrašaje nie jon. Bolš taho, kali chtości adychodziŭ pakuryć da bližejšaj śmietnicy, ź im išoŭ «supravadžajučy», kab my nie ŭciakli. Čałaviek ža ledź chodzić!

Paśla hetaha prysutnyja pačuli, što ich skazali zahruzić u busy. U busie pačuli pa racyi kamandu vyhruzić. Usio heta adbyvałasia prama na Tałbuchina.

- Dasłoŭna, što nam skazali: «naša kiraŭnictva pryniało rašeńnie. U vas siońnia śviata — Dzień invalidaŭ. I my nie budziem vam jaho psavać, kali vy ciapier, vyjšaŭšy z mašyny, pojdziecie pa adzinočcy ŭ hetuju kaviarniu», — kaža Andrej. - Ale paasobku my nie možam: invalida pieršaj hrupy na vazku pavinien padvozić invalid druhoj hrupy biez vazka. I voś tak, parami, my prajšli hetyja dziesiać mietraŭ.

Pa słovach mužčyny, paśla hetaha busy praciahvali kružyć pa vulicach niepadalok, niekalki supracoŭnikaŭ u cyvilnym dziažuryli pierad kafe i ŭnutry.

— My pili kavu i jeli torciki, uziali adnu picu na ŭsich. Ni kropli śpirtnoha, — zaŭvažaje Andrej. — Ja syšoŭ raniej, jak i niekalki inšych chłopcaŭ, try dziaŭčyny zastavalisia da šaści viečara. Vy ŭjaŭlajecie, jakija resursy zadziejničany? Try invalidy vyjduć na vulicu, a na ich — dziasiatki supracoŭnikaŭ milicyi. Niaŭžo nas tak bajacca?

Praź niekalki dzion — 9 śniežnia — Andreju patelefanavali z RUUS, spytali, dzie jon znachodzicca.

— Ja adkazaŭ: «jakaja roźnica? — u toj momant jak raz jechaŭ u RUUS zabrać svoj aryštavany telefon, jaki tam zastaŭsia (paśla inšaha abvinavačvańnia pa 23.34 KaAP). mianie paprasili zajści jašče ŭ adzin kabiniet pa pryčynie «novych abstavinaŭ». Mnie telefon viarnuli, zatym pradjavili abvinavačvańnie za 3 śniežnia-udzieł u niesankcyjanavanym mitynhu. Dali ŭžo hatovy pratakoł — ja jaho ŭžo bačyŭ, tam usio pa šabłonie. «Udzieł u niesankcyjanavanym mitynhu», «išoŭ ź simvolikaj BČB «kryčaŭ»Žyvie Biełaruś». Ja skazaŭ: «tryźnieńnie». Mnie adkazali, što hetuju častku pratakoła možna nie padpisvać. Paprasili znoŭ addać telefon — pad zakład.

Sud u Andreja ŭžo adbyŭsia - taksama 9 śniežnia, na jaho jaho advieźli prama z RUUS. Praces byŭ biez čarhi. Mužčynu dali štraf-20 «bazavych».

— Adras žycharstva dvuch «śviedak» byŭ pakazany Bialinskaha, 10. Heta adras RUUS! Heta značyć śviedkami vystupaje milicyja — padkreślivaje Andrej. - Tamu ja prapanavaŭ sudździ znajści choć adzin fakt z abvinavačvańnia: mitynh, simvolika, łozunhi, — ź videafiksatara, jaki pavinien być u milicyjantaŭ na hrudziach dla fiksacyi.

Zamiest hetaha videadokazy prapanavali dać samomu Andreju.

- Ale jak ja mahu heta zrabić, kali mianie dastavili prama siudy z RUUS? Adkul u mianie videa? My chacieli prosta papić kavu i pa-čałaviečy dali zapisać svaje źviestki supracoŭniku milicyi. Ničoha nie parušyli, nijak nie pakazvali svaju prynaležnaść da pratestoŭcaŭ ni simvolikaj, ni łozunhami. Nad nami, invalidami, pahłumilisia, pryčym dvojčy: spačatku na Tałbuchina, 3 śniežnia, a potym — kali zaviali pratakoły i asudzili — u sercach kaža mužčyna.

Taksama viadoma, što nad dźviuma dziaŭčatami, jakija byli na sustrečy 3 śniežnia, sudy prajšli 10 śniežnia. Adnoj ź ich — Anastasii — dali štraf u 20 «bazavych». Spravu druhoj — Alesi — adpravili na dapracoŭku.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?