«Ja byŭ upeŭnieny, što mnie stralać nie daviadziecca. Tamu što tyja, chto tam byli, heta nie revalucyjaniery. Heta byli bajaźliŭcy, jakim zapłacili hrošy, i jany niekalki dzion tam, tydniaŭ chadzili-chadzili. Nu tak, haniali ich, šturchali i inšaje. Ale tak, krychu. I jany dumali, što, nu, jašče raz schodzim. Hrošy ž razvozili, razdavali. A chto jany? Jakija ž jany revalucyjaniery? Jany — bajaźliŭcy», — skazaŭ palityk.

Łukašenka nahadaŭ, što jašče da taho, jak publična źjaviŭsia z aŭtamatam, jon pralacieŭ nad praśpiektam na viertalocie. «Ja raźviarnuŭsia i palacieŭ uzdoŭž praśpiekta. Śpiecyjalna na nizkaj vyšyni, kab jany bačyli», — raskazaŭ jon.

Alaksandr Łukašenka rastłumačyŭ, što chacieŭ tym samym usim pakazać, što nikudy nie ŭciok. Razam ź im byŭ i małodšy syn Mikałaj. «Jon vyjšaŭ nie z toj metaj, što ja. Jon vyjšaŭ, jak było skazana: ja vyjšaŭ abaraniać tatu», — udakładniŭ palityk.

«Ja viedaŭ, što jany podłyja bajaźliŭcy, pradažnyja. I kali skazali, što ja ŭciok, ja chutka vyjšaŭ, sieŭ u viertalot i palacieŭ prama nad praśpiektam», — raskazaŭ Łukašenka.

U vyniku ŭdzielniki pratestu, ubačyŭšy viertalot, pabiehli preč. «Ja pryziamliŭsia i prama tudy vyjšaŭ z aŭtamatam. Usie ŭzbrojenyja, słužba biaśpieki — dva čałavieki, — adznačyŭ palityk. — Heta była maja žaleznaja pazicyja. Ja pužać ich, viadoma, chacieŭ, ale ja razumieŭ, što jany ŭsie ŭciakuć. I jany ŭciakli».

«Ale kali b tolki jany pajšli šturmam na Pałac Niezaležnaści (a ja ŭvieś čas tut znachodziŭsia, tut byŭ centr upraŭleńnia prezidenta, unutry ŭ mianie byli padrychtavanyja śpiecnazaŭcy), kali b tolki jany siudy rynulisia (a my viedali, što ŭ ich nie tolki była chałodnaja zbroja, my nie vyklučali hetaha), my b abaraniali pa ŭsich zakonach Pałac Niezaležnaści, u tym liku i bajavoj zbrojaj. Situacyja była vielmi surjoznaja tady», — raskazaŭ Łukašenka.

Jon dadaŭ, što kali vyjšaŭ, to byŭ užo ŭpeŭnieny, što stralać nie daviadziecca. Ale kali b suprać jaho była ździejśnienaja niejkaja sproba hvałtu, to, zapeŭniŭ Łukašenka, jon raspačaŭ by adpaviednyja dziejańni ŭ adkaz: «Ja ź dziciem vyjšaŭ. I kali b suprać mianie była ździejśnienaja niejkaja sproba hvałtu, ty što dumaješ, ja b hladzieŭ? Nu, kali b tolki zastrelili adrazu. Ale ja taksama nie adzin byŭ. U mianie voiny byli — chłopcy takija, što tam by paŭ-Minska źmiali hetych niahodnikaŭ. Tamu tam nie žart byŭ».

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0