U Hłybockaj RTMA ŭžo niekalki miesiacaŭ znachodzicca małady chłopiec, jakomu patrebnaja dapamoha.

Karalova Vadzima, 01.08.1987 h.n., tak kličuć chłopca, los nie pieściŭ užo z małych hadoŭ. Kali chłopčyku było 3 hady, zabili jaho maci. Rodnych amal nie było, tamu z rodnaha jamu Hłybokaha Vadzim trapiŭ u addaleny dziciačy dom, a zatym – u internat u Oršu. Advučyŭsia i nabyŭ prafiesiju stalara-stanočnika. Pracavaŭ u Hłybockim PMK OPS, budavaŭ prezidenckija damy ŭ vioskach Babičy, Piatroŭščyna i inšych. A potym, jak i šmat inšych, šukajučy lepšaj doli, vyrašyŭ papracavać na budoŭli ŭ Minsku. Tam chapała ŭsiaho: i padmanu, bo nie tolki ŭ Rasii zastajucca pakryŭdžanymi biełaruskija budaŭniki, navučylisia hetamu i ŭ Biełarusi, i niaŭdač. Ale Vadzim hodna vychodziŭ z roznaha stanovišča, navat prydbaŭ niejki žyćciovy vopyt, i, padkreślim, nikoli nie kryŭdavaŭ na los.

Prachodziŭ čas, žyćcio pačało naładžvacca, składalisia niejkija płany, bo Vadzimu išoŭ užo 21 hod, ale mary nie zbylisia... Vinoj usiamu – žudasnaja aŭtakatastrofa pad Minskam, jakaja zdaryłasia 21 krasavika hetaha hoda. Daktary nie davali nijakich prahnozaŭ. Ale dziakujučy Bohu i namahańniam lekaraŭ Vadzim raspluščyŭ vočy i ŭbačyŭ śviet, voś tolki pierastała słuchacca chłopca jaho cieła, jon amal ničoha nie adčuvaŭ. U Minsku Vadzima lačyli niadoŭha, bo jon prapisany ŭ Hłybokim. Adpravili da nas u balnicu. Stanoŭčych vynikaŭ jamu nichto nie abiacaŭ, prahnozy byli niesuciašalnymi – budzie prykuty da łožku, naŭrad ci padymiecca.

Vadzim usio ž taki akazaŭsia aptymistam i nie stračvaŭ nadziei na lepšaje. Ale ž kožnamu viadoma, što pieramahać adnamu bol i pakuty vielmi składana. Na toje i isnujuć ludzi, kab dapamahać adzin adnamu ŭ składanych situacyjach. Bo chto viedaje, što moža zdarycca zaŭtra z nami. A raptam chtości z nas trapić u padobnaje stanovišča i zastaniecca sam nasam sa svajoj biadoj? Jak kažuć, nichto ŭpierad nie znaje, što jaho ŭ žyćci čakaje.

Hetamu maładomu chłopcu, jaki zastaŭsia biez rodnych, patrebnyja srodki na dalejšaje lačeńnie i reabilitacyju, a ŭ jaho ŭžo jość prahres: jon krychu pačaŭ padymacca, ale siadzieć jašče nie moža. I pakul u Vadzima šmat aptymizmu i nadziei na lepšaje, chočacca zaklikać ludziej dapamahčy jamu, bo patrebna niamała srodkaŭ na lačeńnie. A sam jon nie zmoža ich znajści.

Niachaj hetaja dapamoha budzie nie takoj i vialikaj, ale jana, upeŭnieny, budzie iści ad serca, ad dušy miłasernych ludziej.

Zahadzia dziakujem usim, chto vyrašyć dapamahčy chłopcu nie stracić nadziei na lepšaje i prapanujem numar kar.rachunku, na jaki bieź lišnich papier možna budzie pakłaści hrošy:

kod padrazdialeńnia 414/414;

składny rachunak 30014000669 u «Biełahraprambanku»,

dla Karalova Vadzima Stanisłavaviča.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?