Fota: kadr ź videa Tut.by

Fota: kadr ź videa Tut.by

Jak usio było

Čatyry chłopcy, jakich vy bačyli na tych kadrach, daŭno siabrujuć. Siarod ich jość pradstaŭniki roznych prafiesij — ajcišnik, dyzajnier, łahist. Ź mierkavańniaŭ biaśpieki nie ŭsie ź ich pahadzilisia nazyvać svaje imiony.

Napeŭna, samaja dramatyčnaja z historyj z toj kampanii — los Mikity Staravojtava. Na pačatak žniŭnia 2020 hoda Mikita pracavaŭ fizijaterapieŭtam žanočaj nacyjanalnaj zbornaj pa ciažkaj atletycy i maryŭ pra toje, kab pajechać z kamandaj na letniuju alimpijadu ŭ Tokia.

U pieršyja nočy paśla 9 žniŭnia Mikita razam ź siabrami vyrašyŭ dapamahać paranienym na pratestach — jak chutka stała zrazumieła, takaja dapamoha budzie zapatrabavanaj. Chłopiec — adziny miedyk ź siabroŭ, tamu jamu daviałosia tłumačyć im, jak akazvać pieršuju dapamohu. Jak kaža adzin ź ich, były łahist Anton, dla ich było važna nie iści pa šlachu ahresii, ale ž chaciełasia pry hetym nie prajści mima važnych dla krainy padziej.

10 žniŭnia 2020 hoda

10 žniŭnia 2020 hoda

Kali ścichła taja, samaja pieršaja chvala hvałtu na minskich vulicach, chłopcy vyrašyli nie siadzieć doma i amal u tym ža składzie znoŭ vyjšli na vulicu. Pajechali ŭ rajon stancyi mietro «Puškinskaja», bo terytaryjalna heta było dla ich bližej.

Voś jak pra heta zhadvaje Mikita Staravojtaŭ: «My pryjechali kampanijaj na Puškinskuju, pryparkavalisia i pajšli da skapleńnia ludziej. Kali my padyšli bližej da mietro, zaŭvažyli, što vakoł vielmi šmat narodu, było nie nadta zrazumieła, što adbyvajecca i nakolki heta biaśpiečna. Pamiataju, jak uzdoŭž vulicy chadzili miedyki i hladzieli, ci nie stanie kamu drenna.

Ja pabačyŭ łaŭku. Praličyŭ, što, kali pačnuć razhaniać [pratest], našy vorahi mohuć nastupać z dvuch bakoŭ — z boku praśpiekta i «Vitalura», to-bok natoŭp pavinien byŭ pabiehčy abo ad darohi, abo ŭ bok jaje. Tamu, kali b ja znachodziŭsia na łaŭcy, u mianie byŭ by čas nadzieć abutak i pabiehčy ŭ biaśpiečnaje miesca. Spačatku stajaŭ na łaŭcy adzin, a potym padyšli siabry. Skazali nie pavaročvacca, bo zzadu nas zdymali».

Ciapier, kali chłopcy raskazvajuć pra tyja padziei, jany jak adzin śćviardžajuć: ničoha dziŭnaha ŭ tym, što źniali tady abutak, niama. Ajcišnik Kanstancin (imia źmienienaje) pryhadvaje, što abutak jany ź siabrami źnimali «na aŭtamacie», dy jašče i žartavali tady: «Maŭlaŭ, kali pačnuć nas skručvać, što my budziem rabić? Ujavili, što raźvierniemsia, siadziem na łaŭku i budziem zašnuroŭvacca».

Chłopcy padkreślivajuć: za ich žestam nie było nijakaha padtekstu, maŭlaŭ, pahladzicie, jakija vychavanyja ŭ Biełarusi pratestoŭcy. «My prosta pabačyli novuju i niadaŭna farbavanuju łaŭku, razulisia, bo nam nie chaciełasia jaje sapsavać, i ŭstali na jaje. Adtul było zručniej bačyć, što adbyvajecca bližej da darohi, voś i ŭsio. My razulisia nie dla taho, kab stvaryć niejki simvał, tamu i nie chacieli publična raspaviadać, što na kadry byli my. Razucca tam — heta było impulsiŭnaje rašeńnie. Prosta, vidać, nas tak vychavali, kab my nie psavali čužoje i kab pavažali čužuju pracu», — tłumačyć Anton.

Jak daviedalisia, što stali zorkami

Nie pabačyć znakamityja kadry z udziełam chłopcaŭ było niemahčyma. Adzin ź ich, dyzajnier Alaksandr, raskazvaje, jak daviedaŭsia pra novazdabytuju viadomaść: «Praź dzień-dva nam pačali skidvać videa, dzie bačna, jak my staim na łaŭcy. My jašče dzivilisia — maŭlaŭ, takaja kolkaść ludziej heta prahledzieła, jak heta tak? Pamiataju, jak niechta z nas skazaŭ: «Nu što, ciapier my sielebryci». Potym jašče niejkija miemy pačali źjaŭlacca, ludzi pačali pryvodzić hetuju historyju ŭ prykład u miedyja».

Inšy z hierojaŭ, Anton, dahetul pamiataje, jak upieršyniu pabačyŭ znakamityja kadry. Paśla pratestaŭ na Puškinskaj jon daviedaŭsia, što z turmy ŭ Žodzina pačali vypuskać zatrymanych, i pajechaŭ tudy vałancioryć. Sutki nie spaŭ, i tut źjaviŭsia rolik z udziełam jaho i siabroŭ:

«Stajaŭ u Žodzinie la stała vałancioraŭ, navokał było vielmi šmat ludziej, a mnie duža chaciełasia spać. Baču, što adzin vałancior pakazvaje inšamu niešta na telefonie, jany pačynajuć uśmichacca i pakazvajuć hetyja kadry mnie. Adkazaŭ im — dyk heta ž ja!

Potym pajšli reposty, hetyja kadry ŭsie pierakidvali adno adnamu. Było cikava nazirać za saboj z boku. Mnie spadabałasia, što nie było bačna našy tvary i što hetaja historyja stała simvałam, bo my nie ŭkładali ŭ jaje ničoha indyvidualnaha — maŭlaŭ, pahladzicie, jaki ja małajčyna!»

Kanstancin zhadvaje, što kali pabačyŭ rolik z saboj i siabrami na łaŭcy, padumaŭ, što ŭ ich atrymałasia zadać pravilnyja trendy. Chłopca ŭraziła toje, što toj epizod nie prajšoŭ mima ŭvahi zorak: «Jašče było kłasna, kali i Šym z hrupy «Kasta», i Słava Kamisarenka akcentavali ŭvahu na hetym momancie ŭ svaich intervju. Dumali: uch ty, nam Šym reśpiektanuŭ!»

Chłopcam traplałasia mierkavańnie, što historyja sa źniaćciom abutka — prosta pastanoŭka. Ale jany vyrašyli nie źviartać na jaho ŭvahi, bo kožnaha nie pierakanaješ, dy i sensu ŭ hetym niama. Hałoŭnaje — toje, što ich žest paspryjaŭ stvareńniu stanoŭčaha vobraza biełarusaŭ u vačach śvietu. Samim chłopcam, kaža Alaksandr, hanarycca tut niama čym: «Heta vypadkovaja padzieja, jakaja raptam zavirusiłasia. Lubomu čałavieku budzie pryjemna, kali jaho buduć stanoŭča aceńvać».

Jak žyvuć zaraz

Pieršym z krainy źjechaŭ Mikita Staravojtaŭ. Paśla žniŭnia chłopiec, jak i troje jaho siabroŭ, praciahvaŭ chadzić na pratesty, i niekalki razoŭ prajšoŭ praz zatrymańni, u vyniku tajemna vyjechaŭ z krainy, bo jamu pahražaŭ kryminalny pieraśled.

Daviałosia raźvitacca z pracaj u zbornaj pa ciažkaj atletycy, praŭda, Mikitu heta asabliva nie zasmučvaje: «Na žal, amal usia kamanda — heta abo prystasavancy, abo adepty Łukašenki, tamu ŭ niejkaj stupieni ja duža rady, što atrymałasia tak, jak atrymałasia».

Praź niejki čas byłyja pracadaŭcy źviazalisia ź im z dapamohaj adnoj sa spartsmienak. Prapanavali razyścisia «pa-dobramu»: maŭlaŭ, ty nie vychodziŭ ni na pracu, ni na suviaź (siłaviki zabrali ŭ Mikity telefon), tamu lepiej napišy zajavu pa ŭłasnym žadańni i my znojdziem inšaha supracoŭnika.

Mikita Staravojtaŭ. Fota: archiŭ hieroja

Mikita Staravojtaŭ. Fota: archiŭ hieroja

Staravojtavu heta nie spadabałasia: «Nie pahadziŭsia. Kali vy nie chočacie abaraniać svajho śpiecyjalista, jakoha niezakonna aryštoŭvajuć, źbivajuć i ŭ vyniku nakładvajuć niekalki kryminalnych artykułaŭ, to lepiej praciahniem hety praces i zvolnim mianie pa artykule. Tak jany i zrabili».

Mikita znachodziŭsia na toj čas u Polščy, staraŭsia napracoŭvać klijenturu i pačynać svajo žyćcio z nula. Zaraz kaža, što atrymlivajecca bolš čym dobra: da jaho jak da masažysta zapisvajucca ŭžo na pačatak nastupnaha hoda. Hetaj zimoj chłopiec zrazumieŭ, što narešcie adčuvaje siabie kamfortna ŭ Polščy, moža «vydychnuć i žyć».

Źbiraŭsia adkryć svaju studyju pa reabilitacyi arhanizma, ale pačałasia vajna i płany daviałosia źmianić. Mikita zhadvaje: «Adčuvaŭ siabie duža drenna — maŭlaŭ, adbyvajecca niešta kašmarnaje, a ty ničoha nie možaš zrabić. Padumaŭ, što mahu danacić, i danaciŭ toje, što naźbiraŭ na hod, va ŭsie inicyjatyvy, jakija mnie traplalisia na vočy. Pieraličyŭ u roznyja arhanizacyi na karyść Ukrainy šmat z taho, što zdoleŭ sabrać, a pakolki padnialisia ceny na arendu i raschodniki, ciapier mnie treba jašče bolšaja suma dla studyi».

Kryminałku Mikity za hety čas niekalki razoŭ pierakvalifikoŭvali: «Apošni raz, zdajecca, jany spynilisia na abvinavačvańni ŭ chulihanstvie. Maŭlaŭ, ja raskidvaŭ na darozie vožyki, chacia ŭ toj čas dakładna byŭ u inšym miescy».

Inšyja dvoje siabroŭ, Alaksandr i Anton, razam pakinuli krainu viasnoj hetaha hoda. Anton maje ŭkrainskija karani, tamu bajavyja dziejańni ŭ susiedniaj krainie jaho mocna ŭzrušyli.

27 lutaha, u dzień refierendumu pa źmienach u Kanstytucyju, Anton i Alaksandr razam pajšli na pratesty. Chłopcaŭ zatrymali i prysudzili im pa 15 sutak aryštu.

Paśla vychadu na volu chłopcy źviarnulisia pa paradu, jak kaža Anton, da «niepieraduziataha čałavieka», i im parekamiendavali vyjazdžać z krainy. Anton tłumačyć hety vybar tak: «Kali ty dychaješ volnym pavietram i nie baišsia, što ciabie mohuć u luby momant zakryć, heta daje tabie mahčymaść zrabić našmat bolš dla siabie, svajoj siamji i svaich pierakanańniaŭ».

Spačatku chłopcy pierabralisia ŭ Armieniju, potym pierajechali ŭ Hruziju, dzie žyli paru miesiacaŭ i paralelna vyrašali pytańnie z šenhienam. Ź ciažkaściami, ale atrymali humanitarnuju vizu, i zaraz voś užo niekalki tydniaŭ znachodziacca ŭ Polščy.

Čaćviorty z hierojaŭ, Kanstancin, taksama ŭdzielničaŭ u antyvajennym prateście i cudam nie byŭ aryštavany. Raskazvaje, što na hadzinu adjechaŭ pa spravach ad budynku Hienštaba, a kali viarnuŭsia, pratest užo razahnali.

Zaraz jon ni pra što nie škaduje: «Mnie padabajecca toje, jak my, biełarusy, pratestavali. Mahčyma, varta było b vieści siabie niejak aktyŭniej, i tady zaraz by my byli ŭ lepšaj situacyi. Ź inšaha boku, kali b my viali siabie ahresiŭniej, Rasija b dakładna na nas napała, i my b ničoha nie zdoleli zrabić. Tamu ja hanarusia tym, što ŭsio adbyłosia tak, jak adbyłosia, i što b ni zdaryłasia, adčuvaju nadzieju na lepšaje dla krainy».

Niejkich značnych źmienaŭ u jaho žyćci, raskazvaje Kanstancin, nie było — adzinaje, «dziaŭčyna kazała, što hanarycca mnoj».

«Nie viedaju, jak namalavać Mikałaja Statkieviča». Mastačka prydumała vyšyvać palitviaźniaŭ — i ciapier heta ž robiać sotni ludziej

«Źmieny buduć tady, kali biełarusy pierastanuć słuchać «Ruskaje radyjo» z žudasnaj ruskaj papsoj». Vialikaja hutarka z maci anarchista Mikity Jemialjanava

Клас
172
Панылы сорам
9
Ха-ха
13
Ого
12
Сумна
23
Абуральна
31