Akno kamiery №97 na Vaładarcy. Malunak Aleha Hruździłoviča

Ejdžyzm u kalonii

Da źniavoleńnia dumaŭ, što ŭsie asudžanyja za kratami majuć mianuški, jakija stanoviacca ich novymi imionami. Ale heta praŭda tolki napałovu. Šmat chto sapraŭdy maje mianuški, pryčym davoli śmiešnyja i dziŭnyja. Niekatoryja zajaždžajuć u kaloniju ŭžo ź mianuškaj, atrymanaj jašče na voli ad siabroŭ.

Źjaviŭsia ŭ našaj kamery ŭ SIZA chłopiec. Imia čałaviečaje jość, a nazvaŭsia Ahurčykam. Usim śmiešna, jamu taksama. Pytajusia, ci nia kryŭdna tabie? Tak, krychu jość, adkazvaje, mianušku atrymaŭ u dziciačym domie, dyk užo pryzvyčaiŭsia i zhodny, što paniasie, mabyć, hetaje imia praz usio žyćcio.

Druhomu chłopcu ŭžo ŭ SIZA dali mianušku Šlomka. Tak na turemnym žarhonie zaviecca aluminijevaja miska. Chłopiec adnojčy nadrapaŭ na joj niejki nadpis, i ŭ vyniku da jaho prykleiłasia takaja kryŭdnaja mianuška. Jakoj jon, darečy, nia byŭ rady i prasiŭ nazyvać jaho pa imieni. U kamery da prośby prysłuchalisia, Šlomkam chłopca nazyvali adzinki i to zredku.

To-bok ja pra toje, što kali asudžany suprać mianuški, jakaja jamu dastałasia ad kaleh pa niaščaści, dyk hetamu možna pracivicca. I paśpiachova. Unutranyja turemnyja zakony taki supraciŭ dazvalajuć. Treba tolki być nastojlivym, prapanoŭvać nazyvać ciabie pa imieni ci proźviščy, nie adhukacca na mianušku i nie bajacca praz heta iści navat na žorstki kanflikt. U vyniku abaviazkova prahučyć: «Dobra, ja ciabie pačuŭ». U pierakładzie z zekaŭskaj movy heta aznačaje, što z taboj pahadzilisia i abaviazvajucca vypravicca.

Nu, a chto zhodny ź mianuškaj, toj zastaniecca da kanca terminu Barbosam, ci Čukčam, ci jašče niekim, jak było ŭ našym atradzie. Čałavieku pad piaćdziasiat hadoŭ, a navakolnyja ŭsio buduć dražnić jaho, jak sabačku.

U asobnym stanoviščy ludzi starejšaha vieku. Hetym maładziejšyja zeki adrazu pryklejvajuć mianuški «dzied» ci «stary», i zmahacca z takoj praktykaj nadta ciažka. Bo heta navat nie mianuški, a takaja forma zvarotu. «Dzied, ty čaho tut staŭ?», «Stary, a ciabie za što pasadzili?» — čuješ u pieršyja dni z usich bakoŭ. Adnak drenna toje, što kali pakinuć spravu biez reahavańnia, dyk chutka stanieš «dziedam» i dla siabroŭ, a tvajo sapraŭdnaje imia stanie niepatrebnym.

Asudžanamu ž vielmi važna zachavać svajo «ja», svaju indyvidualnaść, jakaja pačynajecca ź imia, dadzienaha baćkami, a nie sukamernikami. Miarkuju, tolki tak možna zachavać pačućcio hodnaści, a ź im, adpaviedna, pavahu da ciabie zvonku. U tym liku i z boku turemnikaŭ.

Zmahajusia ź «dziedam»

Za kraty ja trapiŭ u 63 hady, i ź «dziadoŭstvam» daviałosia zmahacca litaralna va ŭsich viaźnicach. Na Akreścina, na «Vaładarcy», potym u mahiloŭskaj T-4 i ŭ kalonii № 15 — adno i toje ž. Paŭsiul znachodziŭsia maładzion, jaki vymiaraŭ aŭtarytet najpierš fizyčnaj siłaj i dla jakoha ŭdvaja starejšy čałaviek — značyć udvaja słabiejšy. A kali ty starejšy ŭtraja, dyk z taboj uvohule nia varta ličycca. Ty — «ćfu», zatknisia i maŭčy. U krajnim vypadku skaža z padziełam na składy: «Dzia-du-la».

Na «Vaładarcy» daviałosia takomu «ŭnučku» paabiacać pierakanaŭčym tonam, što nastupnym razam «konaŭka prylacić jamu ŭ hałavu», kab adrazu dajšło. Na hetym našy «svajackija adnosiny» skončylisia.

U mahiloŭskim izalatary sytuacyja paŭtaryłasia, znoŭ daviałosia paŭdzielničać u abmienie replikami. «Unučak» ź imiem Vasil sam byŭ z majho rodnaha horadu Maładečna, ale heta mianie nie spyniła. Praŭda, Vasil akazaŭsia bolš adekvatny, da taho ž ź viedańniem turemnaha «kodeksu». «Dobra, ja ciabie pačuŭ», — skazaŭ chłopiec pa vyniku dyskusii ab užyvańni mianuški «stary», i bolš da hetaj temy my nie viartalisia.

Zbolšaha dla kamery Vasil byŭ prosta skarbam! Paźniej jon vielmi padrabiazna, z prykładami i paradami tłumačyŭ nam, jak treba siabie pavodzić u kalonii, čaho bajacca, a čaho, naadvarot, nie bajacca. Jahony pieršy ŭrok byŭ pra toje, što svaje pravy, svoj honar treba nie bajacca adstojvać.

Ale spačatku skažu, što aznačaje dla biełaruskaha aryštanta druhi SIZA. U pieršym ty siadziš padčas śledztva i sudu. Kali prysud vyniesieny, ciabie adpraŭlajuć u druhi SIZA, zvyčajna bližej da tvajoj budučaj kalonii, dzie budzieš čakać apelacyi. A ŭžo kali projdzie apelacyja, jakaja ŭ Biełarusi ŭ 99% vypadkaŭ zakančvajecca paćviardžeńniem prysudu, voś adtul ty pajedzieš adrazu ŭ kaloniju. I hetaha momantu, viadoma, usie čakajuć ź vialikim chvalavańniem, za jakim chavajecca peŭnaja bojaź. Što całkam naturalna, bo da ŭmovaŭ śledčaha izalatara čałaviek užo pryzvyčaiŭsia, a voś što budzie ŭ kalonii — dla ŭsich zahadka. I dla kamery dobra, kali znachodzicca sukamernik, jaki ŭžo pabyvaŭ u kalonii i moža da jaje padrychtavać.

Jakija jašče parady my pačuli ad Vasila?

Być karysnym

Važnym urokam było takoje praviła: treba być karysnym dla ludziej, jakija vakoł ciabie. I tut jakraz nieistotna, jakoha ty vieku ci jakoj nacyjanalnaści, ziamlak ty ci ŭvohule ź inšaj krainy, jakuju maješ mianušku. Ale što značyć być karysnym?

U adnosinach z susiedziami pa narach, pa stale, na pracy — akazvać dapamohu, nie «chamiačyć» — dzialicca cyharetami, praduktami, bytavymi rečami, asabliva kali maješ niejki lišak hetaha dabra. Darečy, u hetym navička pravierać «na vošy» vielmi chutka. Padydzie susied pa «chacie», paprosić kanvert, albo novyja škarpetki, albo paprosić harbaty, kavy, prypravy da kašy. Admoviš raz, druhi, i ŭsio — ty ŭžo zapisany ŭ žmindy, a z takim nichto pa-sapraŭdnamu siabravać nia stanie.

U mahiloŭskaj turmie z nami siadzieŭ Jury, były zabieśpiačeniec na viadomym abaronnym pradpryjemstvie, jaki ŭ turmu trapiŭ za chabarnictva. Mužčyna byŭ mažny, z voli rehularna atrymlivaŭ pieradački. Ułasnymi charčami siłkavaŭsia tolki na svaim łožku, da ahulnaha stała nie padsadžvaŭsia i tym, što zachoŭvaŭ u torbie pad narami, ni z kim nie dzialiŭsia. Kali na noč i vykładvaŭ ułasnuju narezku na padvakońnie, dzie trymali tak zvany «abščak», dyk ranicaj zabiraŭ — a raptam što skraduć? U razmovach z sukamernikami były zabieśpiačeniec svajo mierkavańnie staranna chavaŭ. «A što, ja nia suprać. Ja ničoha», — paśmichajučysia, kazaŭ Jury, kali zachodziła pra palityku.

Praŭda, ad udziełu ŭ ahulnych spravach, jak štodzionnaja pryborka ŭ kamery ci subotnik, Jury nie ŭchilaŭsia.

U kamerach mahiloŭskaha izalatara, jak i na «Vaładarcy», štodnia pryznačalisia novyja dziažurnyja, u abaviazki jakich uvachodziła nia tolki prybirać padłohu try razy na dzień, ale i rychtavacca da pryjomu ježy: narezać nitkaj chleb, pamyć łyžki, prybrać sa stała, jak usie pajaduć. U mahiloŭskaj T-4 mnie daviałosia pasiadzieć u troch kamerach, 23-j, 17-j i 16-j, i paŭsiul dvum pryznačanym dziažurnym bralisia dapamahčy jašče dva-try dobraachvotniki. Ich nichto nie prymušaŭ, nie prasiŭ, nie kantralavaŭ. Sami dałučalisia, u tym liku da pryborki sanvuzła. Jury i ŭ hetym udzielničaŭ, nie curaŭsia. Praviła «być karysnym» zasvoiŭ mocna, i heta, vidać, dapamahaje jamu ŭ kalonii, dzie žmindaŭ usio ž nie pavažajuć.

Čytajcie taksama:

«Siarod novych znajomych akazałasia niekalki zabojcaŭ». Pra turemnyja paradki i roznyja katehoryi źniavolenych piša Aleh Hruździłovič

«Vitajem u piekle!» Žurnalist Aleh Hruździłovič raskazaŭ pra svoj dośvied u ŠIZA i rastłumačyŭ, čym jon roźnicca ad karcara

«Niekatoryja momanty ŭspłyvali ŭ hałavie, jak u kino». Aleh Hruździłovič — pra svaju knihu ab dzieviaci miesiacach u niavoli

Jak schudnieć da niepaznavalnaści. Pra charčavańnie ŭ źniavoleńni piša Aleh Hruździłovič

Stukactva pačynajecca na voli

«A, patryjot, radzimu lubiš? Nu pahladzim»

Клас
2
Панылы сорам
1
Ха-ха
0
Ого
1
Сумна
4
Абуральна
4