Perypetyi zysku pracaŭnicy Mazyrskaha NPZ Maryny Cyblijenki da palityka Viktara Ivaškieviča nahadali dysydenckich časoŭ piesieńku Alaksandra Haliča «Pra toje, jak Klim Piatrovič vystupaŭ na mitynhu ŭ abaronu miru». Hieroju pieśni, znatnamu rabočamu, padsunuli nia tuju papierku i jon začytaŭ papierku ad imia... žančyny:

Izrailskaja, – hovoriu, – vojenŝina
Iźviestna vsiemu śvietu!
Kak mať, – hovoriu, – i kak žienŝina
Triebuju ich k otvietu!

Kotoryj hod ja vdovaja,
Vsie sčasťje – mimo,
No ja stojať hotovaja
Za dieło mira!
Kak mať vam zajavlaju i kak žienŝina!..

Byŭ uražany, kali spadarynia Cyblijenka ŭ svajoj abvinavaŭčaj pramovie litaralna pracytavała Haliča: «Mnie patrebnaja stabilnaść, jak maci, jak žančynie».

Tradycyja, niepaduładnaja času.

Praŭda, z hiendernaj identyfikacyjaj hetym razam nakładki nia zdaryłasia. Chacia ŭ cełym vykanańnie było na ŭzroŭni Skaryny picierskaha, paeta Vasila Bykava dy bliskučaj cytaty z Dastajeŭskaha.

Na prostyja pytańni Ivaškieviča Maryna Cyblijenka vidavočna «płyła»,
uziać chacia b pasaž: «Naprykład, kali palityk narmalna vystupaje ŭ presie ci źbiraje schod i razmaŭlaje ź ludźmi, – možna jaho słuchać, možna razumieć. Ale kali palityk pačynaje zaklikać da vychadu na vulicu, da pahromaŭ, heta ŭžo nie palityk».

Sudy nad udzielnikami Płoščy 2010 nia zdoleli znajści nikoha, chto zaklikaŭ by da pahromaŭ, bolš za toje – pry najaŭnaści dziasiatkaŭ, kali nia sotniaŭ fota- i telekamer na płoščy nia byŭ znojdzieny nivodzin čałaviek, jaki b udaryŭ milicyjanta ci amapaŭca.

Pikantnaści palitalahičnym študyjam spadaryni Cyblijenki nadaje jašče toj čyńnik, što Ivaškievič jakraz u adpaviednaści ź jaje formułaj i «vystupiŭ u presie» sa svaimi mierkavańniami nakont sankcyj, a taksama sprabavaŭ «sabrać schod i parazmaŭlać ź ludźmi» jakraz na rodnym spadaryni Marynie Mazyrskim NPZ. I što? Napačatku pałochali, što rabočyja razarvuć «voraha naroda» na šmatki. Palityk pieratvarycca ŭ šmatki nie pabajaŭsia.

Ale niečaha pabajalisia inšyja.
Kiraŭnička prafsajuzu Mazyrskaha NPZ na pytańnie ŭ sudovym pasiadžeńni Viktara Ivaškieviča, čamu jany nie pahadzilisia pravieści sustrečy ŭ kalektyvie ź jahonym udziełam, adkazała: «U nas niama pamiaškańnia dla schodu. Treba źviartacca da kiraŭnictva NPZ. Ja arhanizoŭvać vam schody nia budu».

I ŭsio ŭ takim ža styli teatru absurdu. Uklučna z vyrakam sudu abaviazać Ivaškieviča abvierhnuć svaje zajavy na sajcie Chartyi'97 (!). Voś carskamu sudu niejak nie prychodziła ŭ hałavu prymušać balšavikoŭ kajacca ŭ ich invektyvach suprać samadziaržaŭja mienavita na staronkach leninskaj «Iskry». A sudździ Irynie Łaŭkovaj pryjšło. Tak postmaderniscki pošuk arhanična spałučajecca ź viernaściu tradycyi, uvasoblenaj u zysku Maryny Cyblijenki.

Mahčyma, ułady vielmi radujucca svajoj pijar-znachodcy, maŭlaŭ, nie dziaržava pieraśleduje «złopychatiela», a prostaja biełaruskaja žančyna, narod, słovam.

Ale, zdajecca, hetyja truki nia dziejničali ŭžo navat u savieckija časy. I sol pieśni Haliča ŭ tym, što błytaninu z połam Klima Piatroviča ŭ jaho pałymianaj pramovie nasamreč nichto nie zaŭvažyŭ. Hetak ža nichto nie zaŭvažyŭ i niedarečnaści ŭ spravie «Cyblijenka suprać Ivaškieviča»:

A kak končił –
Vsie zachłopali razom,
Piervyj tožie – lično – sdvinuł ładoši.

Opośla zazvał v svoju votčinu
I skazał pri vsiem okružienii:
«Chorošo, brat, ty im dał, po-rabočiemu!
Očień vierno ośvietił połožienije!»...
Vot takaja istorija!

I ŭsio taja ž historyja ciahniecca dahetul. Historyja «śviatoj prastaty», jakaja padkładaje paleški ŭ vohnišča. A jana što? Jana ž nie sa zła, ad ščyraha serca, jak maci i jak žančyna.

Клас
0
Панылы сорам
0
Ха-ха
0
Ого
0
Сумна
0
Абуральна
0

Chočaš padzialicca važnaj infarmacyjaj ananimna i kanfidencyjna?