Kab zrazumieć etyčnaje značeńnie depremijavańnia, treba spačatku źviarnucca da jaho psichałahičnaha značeńnia.

Jak pieražyvajecca depremijavańnie piedahoham, jaki zvyčajna pryvyk da peŭnaj kolkaści zarobku i ciapier pazbaŭlajecca niejkaj jaho častki? Mienavita jak pazbaŭleńnie, jak strata, niedaatrymańnie, abmiežavańnie z boku vonkavaj karnaj siły, jakaja vyjaŭlaje ŭ hetym svaju ŭładu i ŭsiomahutnaść. Administracyja škoły paŭstaje ŭ hetym vypadku ŭ vobrazie razzłavanaha darosłaha, jaki, karajučy, adbiraje ŭ dziciaci niejkuju hulniavuju ci smakavuju zabaŭku abo jaje pierśpiektyvu. Sapraŭdy, ad hetaj karalnaj miery administracyi čaściakom zaležyć, jakaja budzie viačera piedahoha ŭ najbližejšy miesiac, bo hrošy sami pa sabie, nie pierakładzienyja na movu tavaru, nie majuć nijakaha značeńnia — hruba kažučy, depremijavańnie pradvyznačaje nie zapoŭnienaść kašalka, a zapoŭnienaść straŭnika. A heta naŭprost supiarečyć instynktu samazachavańnia, jaki prymušaje paźbiahać takoha pavarotu padziejaŭ i vyklikaje całkam zrazumieły strach. Što ž atrymlivajecca? Jakaja meta takoj praktyki?

Z boku administracyi, vidavočna, stavicca nastupnaja meta: dyscyplinavańnie pracaŭnika dziela aptymizacyi vykanańnia słužbovych abaviazkaŭ, što zabiaśpiečyć narmalnuju dziejnaść arhanizacyi.

Ale davajcie pahladzim, što ŭjaŭlaje saboju hetaje dyscyplinavańnie. Jak užo było pakazana, pačućciom, jakoje jaho funduje, jość strach. Strach prymušaje ŭ dalejšym paźbiahać svajho pradmieta i rabić dla hetaha ŭsio mahčymaje. Minimalna dla paśpiachovaha praduchileńnia aktu, jaki jość pradmietam strachu, patrabujecca svoječasovaje vykanańnie patrabavańniaŭ administracyi i słužbovych abaviazkaŭ. Na žal, u bolšaści vypadkaŭ tyja parušanyja patrabavańni, jakija pryvodziać da depremijavańnia, zvodziacca da čysta biurakratyčnych pracedur, a da navučalnaha pracesu, jaki pavinien zastavacca najhałoŭniejšaj metaj i kłopatam piedahoha i jaki pieravažna składajecca ź niepasrednaha ŭzajemadziejańnia nastaŭnika i vučniaŭ, nie majuć nijakaha dačynieńnia. Ale navat kali i tak, čamu mienavita pry dapamozie strachu administracyja damahajecca karekcyi dziejnaści piedahoha? Zirnicie, nakolki heta hruba i nieefiektyŭna, bo piedahoha prymušajuć tolki bajacca, ale zusim nie robiać jaho lepšym! Dla vučniaŭ isnujuć padtrymlivalnyja i stymulavalnyja zaniatki, jakija słužać metam karekcyi navučańnia, dyk čamu b nie padtrymać i stymulavać piedahohaŭ, jakija ź niejkich pryčynaŭ (vieru, što ŭ bolšaści vypadkaŭ nie z prostaj lanoty ci niadbajnaści) nie zmahli vykanać pastaŭlenyja zadačy? Administracyja, jakaja žadaje dasiahnuć efiektyŭnaha, spraviadlivaha i čałaviekaaryjentavanaha kiravańnia, pavinna ažyćciaŭlać svaju dziejnaść, hruntujučysia nie na pačućci strachu, ale na pačućci ŭdziačnaści.

Ale davajcie hlaniem jašče hłybiej: jakoj jość sutnaść dziejańniaŭ administracyi, kali jana praktykuje depremijavańnie? Dla hetaha źvierniemsia da padstavaŭ dadzienaj praktyki.

Pracaŭnik nie vykanaŭ pastaŭlenych zadač, čym učyniŭ niekatoruju škodu arhanizacyi, niedadaŭ joj patrabavanaha, pazbaviŭ jaje peŭnych vyhod, jakija aptymalna jana žadaje atrymlivać: heta moža być i prychilnaść da jaje vyšejšych ustanovaŭ, i «rejtynh»; heta i svoječasovaja spravazdačnaść, i adsutnaść štrafaŭ, jakija nakładajucca na ŭstanovu ŭ niekatorych vypadkach. Što ž robić u hetym vypadku administracyja ŭ adkaz na dziejańni pracaŭnika? Tyja ž samyja dziejańni z tymi ž samymi nastupstvami! Atrymlivajecca, što «pazbaŭleńnie» i «nievykanańnie» drennyja nie sami pa sabie, a tolki ŭ dačynieńni da taho, chto maje bolš ułady. Sumny ŭzor taho, jak struktura nivieluje maral i lehalizuje amaralnyja dziejańni, chavajučysia za velumam «prava».

«Voka za voka, zub za zub» — mienavita taki pryncyp i matyŭ dziejańniaŭ pa depremijavańni. Heta zaviecca pomstaj. Čamu tak atrymlivajecca, što chryścijanskaja cyvilizacyja, byccam by zasnavanaja na admaŭleńni pomsty («Kali chto ciabie ŭdaryć pa pravaj ščace tvajoj, padstaŭ jamu i druhuju» (Mc. 5: 39)), praktykuje hetuju samuju pomstu paŭsiudna? Kryvadušnaść, darečy, — taki ž hrech. Da kaho źviartalisia Chrystos i Buda, kali pieršy vučyŭ, što na zło treba adkazvać nie złom, a dabrom, a druhi — što «nikoli ŭ hetym śviecie nianaviść nie spyniajecca nianaviściu, ale adsutnaściu nianaviści spyniajecca jana»?

Piedahoh adnoj sa staličnych škoł, jaki pažadaŭ zastacca nieviadomym, bo havoryć nie ad svajho imia, a ad imia ratio, adnaho na ŭsich

Клас
Панылы сорам
Ха-ха
Ого
Сумна
Абуральна